|
|||||||||||
|
|||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Są firmy, które każą sobie płacić strasznie dużo za logo umieszczone na swoich produktach. I co ciekawe ciągle są tacy, którzy dla logo są gotowi wydać kupę kasy, choć za mniejsze pieniądze mogą kupić towar lub usługę o tej samej jakości.
Test telefonu Samsung S5620 Monte Samsung jest jednym z nielicznych producentów telefonów, który w swoim portfolio posiada modele skierowane praktycznie do każdej grupy odbiorców. Co więcej, oferowane przez niego urządzenia, zwłaszcza te pochodzące ze średniej i niższej półki, charakteryzują się jakością, której na próżno szukać u konkurencji. Do tego dodajmy ciągłe poszukiwania przez Samsunga odpowiedniej formy dla swoich produktów i otrzymujemy przepis na sukces. Kolejnym modelem, który ma potwierdzić status Samsunga na rynku telefonów, jest Monte - "średniopółkownik", który chwali się nie tylko formą, ale również treścią. Jednak jak to bywa w praktyce - nie zawsze obydwa te elementy idą ze sobą w parze. Jak jest w przypadku Monte, który kusi również swoją bardzo przystępną ceną? Zapraszam do przeczytania testu telefonu Samsung S5620 Monte, w którym postaram się dokładnie przyjrzeć temu urządzeniu.
Nokia wypuściła swój pierwszy model w tym segmencie "dotykowych low-end-ów". Tym telefonem jest Nokia 5230 - bohater poniższego testu. Parametry nie różnią jej od topowych modeli producenta - procesor 434 MHz, RAM 128 MB, dotyk itd., które w porównaniu z konkurencją nie koniecznie są pozytywnym argumentem. Czy wprowadzenie na rynek taniego dotyku z systemem operacyjnym jest strzałem w dziesiątkę? Czy może jednak jest już za późno? A może Nokia z rozgłosem chce wejść na ten segment rynku? Przyjrzyjmy się najtańszej dotykowej Nokii, by odpowiedzieć na te pytania.
Zapowiadana podwyżka podatku VAT z 22% na 23% w jakiś sposób dotknie cenniki operatorów komórkowych, jednak w większości przypadków będzie to wpływ niewielki. Teoretycznie ceny powinny wzrosnąć o 0,82%, czyli np. minuta połączenia, która teraz kosztuje 39 groszy, zdrożeje o 0,3 grosza. Niewiele. Jednak jeżeli Twoje miesięczne rachunki wynoszą 100 zł, podwyżka wyniesie 81 groszy.
Apple ma w kasie 46 mld dolarów. Nokia na giełdzie warta jest nieco ponad 36 mld dolarów. Teoretycznie więc firmę z Cupertino stać na kupienie największego światowego producenta komórek. Tylko, czy kupowanie ma sens?
Nokia od dawien dawna króluje na rynku najtańszych telefonów i nic nie wskazuje na to, aby sytuacja ta szybko się miała zmienić. I choć tacy producenci jak Samsung czy też LG tworzą (często lepiej wyposażone) niskobudżetowe modele, to władca wciąż trzyma się mocno i nie ma zamiaru schodzić z tronu. Nie są to puste słowa - wystarczy popatrzeć na ciągle malejącą średnią cenę każdego telefonu fińskiego producenta - na koniec I kwartału wynosiła ona 62 euro (dla porównania: u Sony Ericssona współczynnik ten równał się wysokości 134 euro, czyli był ponad dwukrotnie wyższy). Z danych tych jasno wynika, że Nokia coraz bardziej rozpycha się na dolnej półce rynku, jednocześnie tracąc udziały w segmencie droższych urządzeń. Czy nowa propozycja Nokii - model 1616 - okaże się takim samym hitem pod względem sprzedaży jak jej poprzednicy?
Test telefonu Samsung S8500 Wave Muszę się przyznać, że pierwsze informacje na temat Samsunga S8500 Wave nie zrobiły na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia. Ot niewyróżniający się z tłumu telefon, o mniejszym niż u konkurencji ekranie (proporcje 16:10 zamiast pożądanego 16:9) i z systemem operacyjnym, na który prędko oprogramowania nie będzie - pomyślałem. Producent chwalił, że telefon ma Bluetooth 3.0, WiFi w standardzie "n" - co z tego jednak, skoro w laptopie Bluetooth 3.0 nie mam, a WiFi w standardzie "g" z trudem "zapycham" łączem internetowym? Gadżety, bajery i zero konkretów. Sytuacja zmieniła się po pierwszym kontakcie z telefonem. Wszyscy trąbili o niesamowitym ekranie, to jednak nie on na samym początku mnie zaintrygował, lecz prawdziwie metalowa obudowa, zamiast tandetnych srebrzeń, których pełno zawsze było u Sony Ericssona i Nokii. Od tego momentu zaczęło się liczenie plusów telefonu, który na każdym niemal kroku potrafił mnie czymś pozytywnie zaskoczyć. Po zakończeniu testów uzbierał się cały worek plusów i ledwie garść minusów - o jednych i drugich przeczytać można w poniższym artykule.
"Większa pamięć na większą kolekcję" - takim mottem Nokia reklamuje swoje kolejne dziecko z dolnej półki. I rzeczywiście - Nokia 2690 oferuje obsługę kart microSDHC o pojemności aż do 8GB, które to z kolei można przeznaczyć na przechowanie setek zdjęć z wakacji. Warto jednak zadać chyba retoryczne pytanie czy aparat o rozdzielczości 0,3Mpix zadowoli choć garstkę użytkowników? Na ratunek przychodzi jedno słowo: "cena", która w tym wypadku wynosi na stronie Nokii 249 zł. Telefon nie jest drogi, warto jednak zapytać czy kosztem lepszych multimediów nie zaniedbano podstawowych funkcji telefonicznych? Wszystkie znaki na niebie wskazują, że do dzwonienia Nokia 2690 całe szczęście również się nadaje. Po szczegóły zapraszam niżej.
Płatności mobilne - to jeszcze nie to PTC i Polkomtel zaczęli testy płatności mobilnych. No, mobilnych to może za dużo powiedziane - na razie zbliżeniowych, w dość podstawowym zakresie. Niczym specjalnie nie różni się to od kart zbliżeniowych w technologii PayPass (MasterCard) i PayWave (Visa), wydawanych na coraz większą skalę przez banki od ponad roku. Rolę "plastiku" pełni tutaj telefon komórkowy, stąd nacisk operatorów na stwierdzenie "mobilne".
Nokia X6 wchodziła na rynek w trzech etapach. W grudniu 2009 roku pojawiła się ekskluzywna 32-gigabajtowa wersja sprzedawana z licencją Comes with music czyli nielimitowanym dostępem do Nokia Music Store i pakietem drogich akcesoriów. W lutym 2010 roku do sklepów trafiła tańsza Nokia X6 16 GB. W najbliższych tygodniach na rynku pojawi się trzecia, jeszcze tańsza wersja urządzenia - tym razem wyposażona w 8 GB pamięci wewnętrznej. X6 jest jednym z pierwszych modeli multimedialnej linii "X", a zatem spodziewać można się po niej podrasowanych funkcji multimedialnych i dużego nacisku położonego na dźwiękową stronę urządzenia. Nokia X6 nie jest tzw. high-endem (a przynajmniej względem konkurencji), urządzenie jest o krok wstecz względem topowych rozwiązań w świecie dotykowego Symbiana, podobnie jak opisywana niedawno Motorola MILESTONE w świecie Androida. Czy Nokii udało się tak dobrać parametry telefonu by warty był każdej wydanej złotówki? Na ile sprawdził się nowy, pojemnościowy panel dotykowy i czy rzeczywiście X6 jest aż tak "multimedialna" jak obiecuje producent? Po dwóch seriach testów telefonu, w tym z najnowszym oprogramowaniem (na koniec czerwca 2010), telefon wciąż wzbudza we mnie wiele wątpliwości. Zapraszam do lektury artykułu i dyskusji na temat testowanego telefonu.
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Łącze i administrację serwera zapewnia: ![]() |
| copyright © 2004-2010 TELEPOLIS.PL |