Intel pozytywnie zaskoczył. To ich najlepsze układy do gier (Test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 15:00

Intel pozytywnie zaskoczył. To ich najlepsze układy do gier (Test)

To chyba pierwszy raz od wielu lat, gdy odświeżenie oferty wzbudziło takie zainteresowanie. Papier jednak przyjmie wszystko, a obiecywać można dużo. Pora więc przetestować samemu Core Ultra 7 270K Plus i Core Ultra 5 250K Plus. Pierwsze procesory Intel Arrow Lake debiutowały pod koniec 2024 roku, wtedy też pojawiła się platforma LGA 1851. Była to przesiadka na nowe architektury oraz litografię. Jednak ogólny odzew recenzentów i konsumentów był raczej negatywny - Niebiescy znacząco poprawili pobór mocy i temperatury, ale wydajność nie wzrosła zbyt mocno. W pewnych zastosowaniach Core Ultra 200S wypadały lepiej, ale nie brakowało też scenariuszy gdzie były gorsze. Mowa tutaj w szczególności o grach. Główne zmiany to więcej rdzeni, podbite zegary i... niższe ceny Przez dwa lata Amerykanie skupiali się głównie na rynku mobilnym. Teraz jednak przyszła pora na odświeżenie oferty desktopów. Wszystko za sprawą niewielkiej rodziny Intel Arrow Lake Refresh, która lada moment trafi do sklepów. Będzie się ona składać tylko z dwóch modeli Core Ultra 7 270K Plus oraz Core Ultra 5 250K Plus. Oba mieliśmy już od jakiegoś czasu i zestawiliśmy je z poprzednikami oraz konkurencją, by odpowiedzieć na pytanie "Czy warto zawracać sobie nimi głowę?". Na wstępie trzeba zaznaczyć, że brak tutaj rewolucji - to bardziej drobne poprawki. Duże, wysokowydajne rdzenie to wciąż architektura Intel Lion Cove, a małe, energooszczędne to Intel Skymont. Proces litograficzny również pozostał bez zmian, bo główna część obliczeniowa korzysta z TSMC N3B (klasy 3 nm). Zmieniła się jednak specyfikacja samych CPU - dostajemy więcej rdzeni oraz lepszy kontroler pamięci. Oprócz tego znacząco podbito zegary D2D (+900 MHz) oraz NGU (do 300 MHz). TDP pozostało przy tym bez zmian. Amerykanie chwalą się też dużymi zmianami w kwestii oprogramowania, a na pierwszym miejscu stawiane jest Intel Binary Optimization Tool (tzw. iBOT). Ale już teraz mogę uchylić rąbka tajemnicy, że to ostatnie to jak na razie raczej bardziej marketingowy szum, niż realnie odczuwalna zmiana.   Core Ultra 9 285K Core Ultra 7 270K Plus Core Ultra 7 265K Core Ultra 5 250K Plus Core Ultra 5 245K Konfiguracja 24R/24W 24R/24W 20R/20W 18R/18W 14R/14W Taktowanie 3,7 - 5,7 GHz 3,7 - 5,5 GHz 3,9-5,5 GHz 4,2 - 5,3 GHz 4,2 - 5,2 GHz Pamięć Cache 40 MB 40 MB 36 MB 30 MB 26 MB Litografia 3 nm 3 nm 3 nm 3 nm 3 nm Mnożnik Odblokowany Odblokowany Odblokowany Odblokowany Odblokowany Kontroler DDR5 do 6400 MT/s do 7200 MT/s do 6400 MT/s do 7200 MT/s do 6400 MT/s Socket LGA 1851 LGA 1851 LGA 1851 LGA 1851 LGA 1851 MSRP 589 USD 299 USD 394 USD 199 USD 309 USD Na największą uwagę zasługuje kolosalne obniżenie sugerowanych cen. Niestety NPU czy iGPU pozostają bez zmian. W pierwszym przypadku nadal mowa o 1,6 GHz i 13 TOPS, w drugim zaś o 2 GHz oraz 4 rdzeniach Xe. Innymi słowy dobrze, że są - "awaryjnie" - ale nadal nie oferują sobą zbyt dużo. A szkoda, bo Intel ma już dawno wydajniejsze rozwiązania. Platforma i metodologia testowa Na wykresach znajdziecie flagowca od Niebieskich i odpowiedników z poprzedniej generacji. Oprócz tego sięgnąłem po cenowych konkurentów AMD i dorzuciłem chyba najpopularniejszy (i najlepszy) z procesorów typowo pod gry. Oczywiście to wiązało się z pewnym żonglowaniem platformą - różne płyty główne i moduły RAM. W ostatnim przypadku każdy CPU dostał pamięci sugerowane przez producenta, z wyjątkiem AMD gdzie postawiłem na szybsze rozwiązanie by zachować stosunek 1:1 z IMC. Każdy test przeprowadzany był od 3 do 10 razy, a następnie wyciągana była średnia. Taka metodologia pozwala zauważyć i wyeliminować ewentualne anomalie oraz błędy. Platforma testowa wyglądała następująco: Płyta główna: MSI Z890 Tomahawk / BIOSTAR X870E Valkyrie RAM: G.SKILL Trident Z5 RGB 7200 MT/s CL 34 / Kingston Fury 6400 MT/s CL 36 / Patriot Viper Elite 5 Ultra 6000 MT/s CL 28 Karta graficzna: GIGABYTE AORUS GeForce RTX 4080 16 GB MASTER SSD: ADATA XPG GAMMIX S70 Blade Zasilacz: Cooler Master MWE Gold V2 1050 W Obudowa: Fractal North XL Chłodzenie: Arctic Liquid Freezer III 360 Pro A-RGB Pasta termoprzewodząca: SilentiumPC Pactum PT-4 System operacyjny: Windows 11 Testy syntetyczne Na start bierzemy bardzo popularny program testowy, czyli Cinebench. Wraz z odświeżeniem platformy skupiamy się już na nowszym wydaniu 2026. Mamy do wyboru testy sprawdzające wydajność jedno- lub wielowątkową z wynikiem wyrażonym w punktach, każdy pomiar trwa ok. 10 minut. Uzyskany wynik możemy porównać z wynikami innych użytkowników. Test pojedynczego wątku dobitnie udowadnia, że AMD i Intel idą w tej generacji ramię w ramię. Dużo ciekawiej prezentuje się jednak drugi wykres - pozornie Intel Core Ultra 7 270K Plus to Core Ultra 9 285K ze zmienioną nazwą. W końcu oba CPU to rozwiązania z 24 rdzeniami i 24 wątkami. Jednak nowszy model oferuje szybszy RAM i wyższe taktowania - tzw. "All P-Core Boost", co daje mu minimalną przewagę. Zaś Core Ultra 5 250K Plus nie zostawia nitki na starym Core Ultra 5, bo ma aż 6 rdzeni więcej. 3DMark w scenariuszu CPU Profile nie prezentuje żądnych niespodzianek - procesory grzecznie układają się stopniowo względem liczby rdzeni i maksymalnego taktowania. Jest to test typowo bazujący na fizyce, a więc mniej ma przełożenie na gry, a bardziej na programy i symulacje. W przypadku Time Spy, które jednoznacznie odpowiada zastosowaniom gamingowym, doszło do wyraźnego przetasowania. I o ile dolna stawka nie zaskakuje, tak podium już tak. Warto jednak zwrócić, że różnice są minimalne (między 1. i 4. pozycją to tylko 1,3%). Trudno więc tutaj mówić o konkretnym zwycięzcy, gdy pół tabeli wypadło ex aequo. A czemu? Bo mało która gra jest w stanie wykorzystać jeszcze 20 czy 24 rdzenie. Testy praktyczne Oczywiście zawsze znajdą się osoby, które gardzą wynikami nawet najlepszych i najpopularniejszych benchmarków. Postanowiliśmy więć sprawdzić procesory też w bardziej codziennych zastosowaniach. Pierwszym testem jest wydajność w pakowaniu i rozpakowywaniu archiwów danych przy użyciu darmowego programu 7-Zip. Aplikacja robi użytek ze wszystkich dostępnych rdzeni i wątków, a tym samym dobrze nadaje się do testowania procesorów. Wrażliwa jest też na ustawienia pamięci RAM i różne niestabilności. Dzięki temu Intel wyraźnie wysuwa się na prowadzenie - oferuje nie tylko 20-24 rdzenie, gdy AMD to "tylko" 16 rdzeni, ale też obsługuje 7200 MT/s, gdzie Czerwoni to według specyfikacji do 5600 MT/s (w naszym przypadku 6000 MT/s). A co z grami? Niestety, Niebiescy nadal nie mają szans z AMD - pamięć 3D V-Cache daje zbyt duże korzyści. Niemal w każdym tytule, może z wyjątkiem najcięższych strategii i symulacji, Ryzeny 9000X3D nadal wypadają lepiej. Należy jednak pamiętać, ze są też dużo droższe. Patrząc na MSRP serii Core Ultra 200S Plus, Intel wyraźnie postanowił zaatakować niższy segment. Dlatego bardziej uczciwe jest porównanie do zwykłych Ryzenów 9000. I tutaj Niebiescy notują zauważalną przewagę. Nie bardzo tylko wiem jak ocenić Intel Binary Optimization Tool. Amerykanie mocno zwracają na to uwagę, a dla mnie to trochę pic na wodę. Aktualnie na liście znajduje się tylko 12 gier i 1 benchmark, a po włączeniu optymalizacji trzeba restartować komputer by zmiany weszły w życie. Jakby tego było mało, w sprawdzonych prze zemnie tytułach (Hitman 3, Cyberpunk 2077, Assassin's Creed Mirage) przyrosty były symboliczne. Mówimy tutaj o wartościach w granicach błędu pomiarowego - 1-3%, czyli często 1-2 FPSy. Nieco lepiej wypadło to w Hogwart's Legacy, bo około 5%. Intel twierdzi, że w Shadow of the Tomb Raider można zyskać do 22% ale... po co? To gra z 2015 roku, każdy nowszy procesor obsłuży ją bez iBOTa. Temperatury i pobór mocy Do pomiarów używaliśmy programu AIDA64. Procesory pracowały z minimalnym możliwym napięciem, które zapewniało 12 godzin stabilnego testu. Temperatury na wykresach są wartościami maksymalnymi. Kolejny raz niespodzianek brak - Core Ultra 200S Plus jest cieplejsze niż Core Ultra 200S, bo ma więcej rdzeni i wyższe zegary. Mimo wszystko nadal łatwiej je schłodzić niż układy Ryzen 9000X3D, bo brak tutaj kafelka z 3D V-Cache. Nie są to jednak gorące CPU, a Arrow Lake Refresh bez problemu okiełznać można nawet bez pomocy chłodzenia wodnego. Pod względem poboru mocy Intel nadal wypada gorzej niż AMD. Trzeba jednak podkreślić, że mówimy tutaj o skrajnych sytuacjach takich jak Cinebench czy Blender. W grach, podczas surfowania po sieci czy oglądania filmów i seriali będzie to znacznie mniej. Podsumowanie Odświeżenia oferty zarówno przez Intela, jak i AMD rzadko kiedy budzą większe emocje. Recenzenci oraz konsumenci zawsze łakną nowych technologii - litografie, architektury czy wsparcie nowych standardów. Tym jednak razem Intel pozytywnie zaskoczył. Zamiast klasycznego +100-200 MHz, w obu przypadkach dostajemy o cztery rdzenie więcej. Dochodzą też zmiany pod maską, których nie widać na pierwszy rzut oka. Taktowanie Die-to-Die (mające wpływ na opóźnienia) podniesiono z 2,1 do 3,0 GHz, a SA/NGU to skok z 2,6 do nawet 3 GHz. Dopełnia to lepszy IMC, obsługujący moduły DDR5 7200 MT/s nawet jeśli nie są CUDIMM. Pojawiło się też wsparcie dla CQDIMM, ale to obecnie egzotyka i pieśń przyszłości. Wszystko to przekłada się na zauważalny skok wydajności w grach. To, że jest lepiej niż w serii Arrow Lake nie powinno nikogo dziwić. Ale przegoniono też o kilka procent Ryzeny 9000 (chociaż seria Ryzen 9000X3D nadal może spać spokojnie, zapewne do premiery Nova Lake). Niebiescy pozycjonują swoje CPU jako bardziej uniwersalne i to widać w przypadku programów. Czy jest idealnie? Nie. Po pierwsze potencjał OC wydaje się minimalny, fabryka oferuje to co najlepsze zaraz po wyjęciu z pudełka. Teoretycznie mogłaby to być wina naszych sampli czy platformy, bo nawet włącznie Intel 200S Boost na Core Ultra 7 270K Plus powodowało niestabilność, ale podobnie mizerne rezultaty zanotowało kilku kolegów po fachu. W naszym przypadku szkoda było miejsca na wykresach na różnice 0,5-1,5%. Intel Arrow Lake Refresh ma jednak ogromną zaletę, zwłaszcza w obecnej sytuacji rynkowej. Testowane procesory zostały cholernie dobrze wycenione. Trafią one do sklepów już za kilka dni, bo 26 marca. Intel Core Ultra 5 250K Plus ma kosztować 199 dolarów, a Core Ultra 7 270K Plus 299 dolarów. To po aktualnym kursie i z polskim VAT około 899 i 1359 złotych. Bardzo trudno będzie to przebić. Rodzi się tylko pytanie czy warto pakować się w LGA 1851, jak na horyzoncie jest już LGA 1954?

9
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

TSMC nadal na prowadzeniu. Chętnych tak dużo, że płacą za dziurę w ziemi
Tech 19:23

TSMC nadal na prowadzeniu. Chętnych tak dużo, że płacą za dziurę w ziemi

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
OnePlus może zniknąć z Europy. OnePlus 16 pod znakiem zapytania
Sprzęt 19:00

OnePlus może zniknąć z Europy. OnePlus 16 pod znakiem zapytania

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Samsung się rozmyślił. Tej zmiany w Galaxy S27 Ultra nie będzie
Tech 18:34

Samsung się rozmyślił. Tej zmiany w Galaxy S27 Ultra nie będzie

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Pilny komunikat dla płacących za prąd. Przez to stracisz pieniądze
Bezpieczeństwo 18:14

Pilny komunikat dla płacących za prąd. Przez to stracisz pieniądze

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Huawei tnie ceny na Wielkanoc. Smartwatche i słuchawki mocno taniej
Tech 17:45

Huawei tnie ceny na Wielkanoc. Smartwatche i słuchawki mocno taniej

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Światłowód Vectry przyspiesza. Operator zdobył miliardy na inwestycje
Wiadomości 17:22

Światłowód Vectry przyspiesza. Operator zdobył miliardy na inwestycje

2
MARIAN SZUTIAK
1.
Polak potrafi. Wyzbierał śmieci z lasu i zrobił z nich paliwo
Nauka 16:58

Polak potrafi. Wyzbierał śmieci z lasu i zrobił z nich paliwo

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Nie żyje lider "niegrzecznych" usług. Polacy płacili mu 90 milionów
Tech 16:33

Nie żyje lider "niegrzecznych" usług. Polacy płacili mu 90 milionów

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Olej kaucje i butelkomaty. SodaStream Terra w mocnej jak gaz promocji
Telepolis.pl
Sprzęt 16:12

Olej kaucje i butelkomaty. SodaStream Terra w mocnej jak gaz promocji

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Lepiej wstawić w każdym mieszkaniu. Nowa rekomendacja rządu
Wiadomości 15:51

Lepiej wstawić w każdym mieszkaniu. Nowa rekomendacja rządu

6
PAWEł MARETYCZ
1.
Ukryli go na Prime Video. Ten serial warto odkopać - nadal aktualny
Telewizja i VoD 15:30

Ukryli go na Prime Video. Ten serial warto odkopać - nadal aktualny

0
ANNA KOPEć
1.
Samsungi i iPhone'y w końcu się dogadają. AirDrop dla każdego
Oprogramowanie 14:45

Samsungi i iPhone'y w końcu się dogadają. AirDrop dla każdego

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Masz konto w ING? Odetną cię od gotówki, nie zadziała nawet bankomat
Fintech 14:19

Masz konto w ING? Odetną cię od gotówki, nie zadziała nawet bankomat

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Zastraszali fotowoltaiką. UOKiK nakłada milionowe kary
Wiadomości 13:20

Zastraszali fotowoltaiką. UOKiK nakłada milionowe kary

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Trochę jak Action, IKEA i Zara Home - nowa sieć sklepów nad Wisłą
Tech 12:48

Trochę jak Action, IKEA i Zara Home - nowa sieć sklepów nad Wisłą

0
PATRYCJA KORBA
1.
ING wprowadza 2-godzinne blokady konta. Dotyczy każdego
Konta 12:19

ING wprowadza 2-godzinne blokady konta. Dotyczy każdego

2
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Hit z AliExpress podbił TikToka a teraz jest za 54 zł wysyłany z Polski
Telepolis.pl
Sprzęt 11:48

Hit z AliExpress podbił TikToka a teraz jest za 54 zł wysyłany z Polski

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Orange rozdaje Internet i telewizję na wiosnę, a do tego tanie smartfony
Wiadomości 11:16

Orange rozdaje Internet i telewizję na wiosnę, a do tego tanie smartfony

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Więcej nowości
Zaktualizuj Windowsa. Microsoft naprawia krytyczny błąd
Oprogramowanie 10:19

Zaktualizuj Windowsa. Microsoft naprawia krytyczny błąd

Microsoft wydał pilną aktualizację do systemu Windows 11. Naprawia ona krytyczny błąd, związany z logowaniem na konto. Warto pobrać najnowszą aktualizację do Windowsa 11, szczególnie jeśli macie problem z logowaniem się do innych usług Microsoftu. Właśnie ten problem ma ona rozwiązać. Aktualizacja Windowsa 11 Problem pojawił się po zainstalowaniu skumulowanej aktualizacji KB5079473. Niektórzy użytkownicy Windowsa 11 zauważyli, że nie mogą zalogować się do innych usług oraz aplikacji Microsoftu, w tym przeglądarki Edge, chmury OneDrive, czy też Worda lub Excela. Za każdy razem pojawiał im się komunikat, że nie są połączeni z Internetem, co oczywiście nie było prawdą. W związku z tym problemem podczas prób logowania wyświetla się komunikat o błędzie o treści zbliżonej do: „Do tego potrzebne jest połączenie z Internetem. Wygląda na to, że nie masz połączenia z Internetem”. Komunikat ten pojawia się nawet wtedy, gdy urządzenie jest podłączone do Internetu. przyznał Microsoft. Na szczęście firma z Redmond wydała już nową aktualizację, która ma ten problem rozwiązać. Została ona oznaczona jako KB5085516. Zawiera wcześniejsze poprawki, a jednocześnie rozwiązuje usterkę związaną z logowaniem do innych aplikacji i usług. Aktualizacja dostępna jest dla użytkowników Windowsa 11 w wersjach 25H2 oraz 24H2.  [SALE-4102] [SALE-4103] [SALE-4104]  

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Kontrowersyjny thriller już na HBO Max. Ameryka się go bała, ominął też kina
Telewizja i VoD 08:21

Kontrowersyjny thriller już na HBO Max. Ameryka się go bała, ominął też kina

Kto nie miał dostępu do Prime Video i nie trafił na film, ma teraz niepowtarzalną okazję, aby obejrzeć go na HBO Max, w ramach abonamentu. Jedno jest pewne - "The Order: Ciche braterstwo" przykuwa widza do kanapy, nie tylko za sprawą genialnej obsady.  "The Order: Ciche braterstwo" teraz na HBO  Jak widać po tegorocznych Oscarach (aż 6 statuetek powędrowało do filmu "Jedna bitwa po drugiej"), thrillery o ekstremistach w Ameryce, cieszą się powodzeniem. Obok gwiazdora Hollywood - Juda Law, na ekranie pojawili się także: Nicholas Hoult, Jurnee Smollett, Tye Sheridan oraz Marc Marcon. Reżyserem produkcji jest Justin Kurzel.  Thriller policyjny z Jude'm Law w roli głównej już na samym Prime Video narobił niemałego zamieszania. O filmie zrobiło się głośno głównie za sprawą faktu, że większość amerykańskich kin odmówiło jego emisji. Powód - bały się go pokazać. Wszystko przez to, że istniało zbyt duże prawdopodobieństwo, że może on być odebrany za zbyt aktualny. Mimo faktu, że akcja filmu przenosi nad do lat 80. Wszelkie obawy wiązały się z podsycaniem napięć politycznych, w czasie kiedy Trump wracał do Białego Domu. Zwyczajnie, nikt nie chciał, aby jakiekolwiek środowiska potraktowały elementy fabuły jako inspirację do ekstremistycznych działań.  Chodziło głównie o zbyt łatwy dostęp do broni w USA oraz do pojawiania się coraz większej liczby grup nienawiści.  To właśnie ogólna wymowa filmu utrudniła mu zaistnienie w szerokiej dystrybucji.  I choć "The Order" ominął kina, to jednak decyzja o wpuszczeniu filmu do streamingu okazała się bardzo trafiona. Film, choć z dużym opóźnieniem pojawił się na Prime Video, został doceniony i zyskał on nie tylko świetną prasę, ale także naprawdę dobre recenzje. Serwis Rotten Tomatoes dał mu aż 90% pozytywnych recenzji, uznając za jeden z najlepszych thrillerów roku 2025. Teraz mamy okazję obejrzeć go także na HBO Max.  https://www.youtube.com/watch?v=pPZaOB4ea-0

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Na Androida za darmo. Znajdź butelkomat od ręki
Publicystyka 21 MAR 2026

Na Androida za darmo. Znajdź butelkomat od ręki

Gdzie szukać butelkomatu, który przyjmie opakowania objęte kaucją? Odpowiedzi na to pytanie ma udzielać aplikacja. Rozwija ją „po godzinach” dwójka Polaków. Poznajcie Butelkomat: Kaucja i Zwroty. System kaucyjny stał się jednym z wiodących tematów w Polsce. Nie ma dnia, by nie poruszały go media stare i nowe. W tych społecznościowych również sporo się dzieje, gdy temat wypływa. Póki co komentujący najczęściej narzekają na to rozwiązanie. Z różnych względów, program wciąż cierpi na choroby wieku dziecięcego.  [SALE-3614] [SALE-3615] [SALE-3616] [SALE-3617] [SALE-3618] [SALE-3619] [SALE-3620] Jednym nie podoba się sam fakt zbierania odpadów w domu, drugim przeszkadzają kolejki do butelkomatów, jeszcze inni narzekają, gdy maszyny okazują się przepełnione. Albo zepsute. Problemy próbuje rozwiązać, przynajmniej częściowo, wspomniana apka. Darmowa mapa wspierająca system kaucyjny W mieszkaniu, garażu albo na balkonie zebrał się worek butelek i puszek, na których widnieje symbol systemu kaucyjnego, a Wy nie wiecie, gdzie się z nim udać, by odzyskać pieniądze?  W takim razie możecie pomyśleć o zainstalowaniu darmowej aplikacji Butelkomat: Kaucja i Zwroty. To mapa, na której umieszczono lokalizacje punktów zwrotu opakowań w Polsce. Tysięcy punktów. Skąd pochodzą dane? Z oficjalnych stron sieci sklepów, które ustawowo są zobowiązane przyjmować opakowania objęte kaucją. Ale też od podmiotów, które w systemie uczestniczą dobrowolnie, dobrym przykładem placówki Żabki. W teorii użytkownikowi nie powinna się zatem wyświetlić lokalizacja, która w programie nie bierze udziału.  https://x.com/Szakalitto/status/2034254617702216130?proportion=1.03 Na wskazaniu lokalizacji sprawa się nie kończy, aplikacja może nawigować użytkownika do tego miejsca. Przedstawi też informacje na temat wskazanego punktu. Do tego dochodzi system ocen, który po jakimś czasie (i przy dużej liczbie użytkowników) może się okazać przydatnym źródłem informacji: ten butelkomat jest ok, ten lepiej omijać, bo np. często jest w naprawie. A ten jest niemal zawsze przepełniony. Przepełniony butelkomat zmorą Polaków Pojawi się pytanie: jaki problem rozwiązuje to narzędzie? Twórcy wyjaśniają to w kilku słowach: odbijanie się od zepsutych albo przepełnionych butelkomatów.  Ktoś stwierdzi, że zepsuta lub zapchana maszyna w sklepie nie jest problemem, bo ten ostatni i tak musi przyjąć opakowania. Czy faktycznie tak to działa? Po odpowiedź udaję się na stronę internetową Ministerstwa Klimatu i Środowiska. A tam czytam, że:  W każdym sklepie o powierzchni powyżej 200 m², sprzedającym opakowania objęte powszechnym systemem kaucyjnym, możesz zwrócić dowolne opakowanie ze znakiem kaucji. Niezależnie od tego, czy sklep ma je w swoim asortymencie i czy butelkomat akurat działa. Co zrobić, gdy maszyna akurat nie działa? Należy o tym poinformować obsługę sklepu i poprosić o przyjęcie opakowań oraz ręczne rozliczenie kaucji. A skoro tak, to pojawia się wątpliwość: czy naprawdę jest mi potrzebna aplikacja z mapą butelkomatów? UOKiK potwierdza: są skargi na sklepy Zwróciłem się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z pytaniem, czy sklepy utrudniają klientom życie i odmawiają przyjmowania butelek. Dowiedziałem się m.in., że… ta instytucja ma z systemem niewiele wspólnego. Za prawidłowe stosowanie dotyczących go przepisów odpowiada Inspekcja Ochrony Środowiska. I to do niej warto kierować pytania, czy skargi. Nie oznacza to jednak, że do UOKiK-u nie spływają sygnały dot. funkcjonowania opisywanego mechanizmu. Okazuje się, że Urząd zarejestrował ich ponad 200.  Konsumenci wskazują głównie na problemy z prawidłowym działaniem automatów butelkowych i odmowy przyjęcia opakowań po produktach kupionych u innych przedsiębiorców. Są też sygnały dotyczące otrzymywania voucherów na zakupy za zwrot butelek. Urząd przekazuje wszystkie sygnały zgodnie z właściwością do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska – poinformował nas Departament Komunikacji tej instytucji. Z pytaniem o zasadność rozwijania aplikacji w sytuacji, gdy sklepy (wskazane w ustawie) muszą przyjmować opakowania, zwróciłem się do jej twórcy. A ten wskazał na różnicę między teorią i praktyką. Bo w sklepie czasem brakuje obsługi, przez co cały proces się wydłuża. Bywa i tak, że pracownicy są nieprzeszkoleni i nie wiedzą, jak zrealizować zwrot. To, w ocenie mojego rozmówcy, kolejne stracone minuty. I gdy jeden klient załatwia z kasjerem zwrot, pozostali uczestnicy kolejki zaczynają się niecierpliwić. W skrajnym przypadku kasjer nie chce przyjąć opakowań. Konsument może się potem skarżyć, ale w danej chwili nie zmusi obsługi sklepu do odbioru butelek czy puszek.  Opisy takich sytuacji można znaleźć w komentarzach w naszej aplikacji, na naszym fanpage'u czy ogólnie w internecie. Często dostajemy też takie skargi na maila. Dowodem są też oceny konkretnych butelkomatów wystawiane przez użytkowników. Nasza aplikacja pozwala oszczędzić nerwy i czas, a czas to pieniądz – przekonuje Michał Figiel. Najpierw aplikacja na Androida, potem strona internetowa Autor oprogramowania wskazuje na jeszcze jedną kwestię: gdyby aplikacja nie była potrzebna, to ludzie by jej nie instalowali. Tymczasem apka cieszy się coraz większą popularnością, na co wskazywać mają dane z serwisu Google Play. Skoro już o markecie mowa, warto zaznaczyć, że póki co aplikacja Butelkomat: Kaucja i Zwroty dostępna jest wyłącznie na platformę Android. Co z iOS? Twórca stawia sprawę jasno: popyt na apkę dla iPhone'a jest, ale trudno stwierdzić, kiedy może się ona pojawić. Priorytetem jest obecnie stworzenie strony internetowej, bo to o nią pyta wiele osób. Dostępna już aplikacja powinna się z kolei doczekać nowych funkcji. Michał Figiel wskazał m.in. na możliwość zapisywania "ulubionych sklepów", ustawianie domyślnego miasta, przycisk do szybkiego zgłaszania przepełnionego butelkomatu czy podpowiedź, jak daleko znajduje się najbliższy działający automat, gdy nie ma takowego w bezpośredniej okolicy. Istotny będzie też rozwój bazy danych. Obecnie w systemie znajduje się 20 tys. sklepów, z czego ponad połowa to potwierdzone i zweryfikowane lokalizacje butelkomatów. To nie jest pomysł na biznes. Na razie Na koniec istotne pytanie: kto za tym wszystkim stoi? Przywołany już Michał Figiel to programista, który aplikacji Butelkomat: Kaucja I Zwroty od kilku miesięcy poświęca swój czas wolny. Towarzyszy mu w tym żona, z zawodu testerka oprogramowania. Zapytałem twórcę, jakie korzyści chcą odnieść z tego projektu i czy docelowo w planach jest jego monetyzacja. W odpowiedzi usłyszałem, że chodzi przede wszystkim o chęć własnego rozwoju: W branży IT ciągłe doskonalenie swoich umiejętności i zdobywanie praktycznego doświadczenia w pracy z najnowszymi technologiami to absolutna podstawa. Ten projekt powstał właśnie z taką myślą – jako idealna przestrzeń do sprawdzenia się w praktyce, przetestowania wymagających rozwiązań technologicznych i zbudowania czegoś wartościowego, co wzbogaci nasze portfolio. Oczywiście nie wykluczamy, że z czasem pojawią się wokół tego jakieś możliwości biznesowe, jednak na ten moment naszym głównym motorem napędowym jest po prostu zdobywanie cennego doświadczenia i pasja do tworzenia. - wyjaśnia Michał Figiel. Jeżeli ktoś chce się przekonać, jak wygląda efekt tego doskonalenia umiejętności, a boryka się z problemem niedostępnych butelkomatów, powinien zajrzeć pod ten adres.

14
MACIEJ SIKORSKI
1.

Popularne porównania