Sponsorowane
17:20
Jak wybrać robota sprzątającego? – poradnik
Na co zwrócić uwagę przy wyborze robota sprzątającego? Podpowiadamy, które parametry są istotne i kiedy warto dopłacić do dodatkowych funkcji.
Roboty sprzątające to urządzenia, które potrafią mocno ułatwić życie, jednak wybór właściwego modelu może przyprawić o niezły zawrót głowy. Na rynku znajdziemy dziesiątki, jeśli nie setki różnych modeli, które na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo podobnie, a jednak potrafią znacząco różnić się parametrami, oferowaną funkcjonalnością i – co najważniejsze – ceną.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze takiego sprzętu? Jak interpretować tabelki ze specyfikacją i do których funkcji warto dopłacić? Postanowiliśmy zebrać wszystkie te informacje w jednym miejscu i przygotować garść wskazówek, co zrobić, żeby wybór robota sprzątającego odbył się równie bezproblemowo, co późniejsze porządki.
Najważniejsze parametry
Sklepowe opisy robotów sprzątających mogą się między sobą mocno różnić, jednak zawsze znajdziemy w nich kilka kluczowych parametrów, które łatwo ze sobą porównać. Choć nie opowiadają całej historii, to dają niezłe wyobrażenie, z jakiej klasy sprzętem mamy do czynienia i stanowią dobry punkt wyjścia do dalszych poszukiwań.
Siła ssania to dokładnie to, co sugeruje nazwa. Im wyższa wartość, tym większą moc potrafi wykrzesać z siebie robot podczas tradycyjnego odkurzania i lepiej radzi sobie z usuwaniem sypkich zabrudzeń. Co do zasady im wyższa wartość, tym lepiej. Warto natomiast mieć na uwadze, że to jakiej siły ssania realnie potrzebujemy, zależy w dużej mierze od rodzaju podłóg w naszym mieszkaniu.
Jeśli robot ma pracować wyłącznie na parkietach i innych twardych powierzchniach, ok. 10 000 Pa powinno wystarczyć. Nadal warto mieć pewien zapas mocy np. na potrzeby skuteczniejszego usuwania brudu spomiędzy kafelek, ale odkurzacz nie będzie musiał po niego zbyt często sięgać. Jeśli natomiast w domu znajdują się wykładziny i grube dywany, tutaj wysoka siła ssania przestaje być luksusem, a zaczyna być koniecznością – potrzeba sporo mocy, by wyciągnąć wszystkie paprochy spośród gęstego włosia. W takiej sytuacji warto szukać modeli, które będą oferowały co najmniej 20 000 Pa, tak jak np. ECOVACS DEEBOT T30e OMNI.
Warto także spojrzeć na czas pracy na jednym ładowaniu. Tutaj w zasadzie nie ma żadnych haczyków – powinien być jak najwyższy. To kluczowe szczególnie na większych metrażach, gdzie ryzyko wyczerpania akumulatora przed ukończeniem pełnego cyklu jest jak najbardziej realne.
Trzecia rzecz to wymiary urządzenia oraz wysokość przeszkód, które potrafi pokonać. Jeśli chcemy, by robot wjechał do trudno dostępnych zakamarków, np. pod meble, warto się upewnić, że na pewno się do nich zmieści. Analogicznie, jeśli mamy w mieszkaniu wysokie progi, które odkurzacz powinien być w stanie pokonać, to warto się upewnić, że producent na pewno deklaruje taką możliwość. Część robotów w ogóle nie posiada opcji przejeżdżania przez tego typu przeszkody, podczas gdy np. ECOVACS DEEBOT X12 OmniCyclone dzięki systemowi TruePass bez trudu pokonuje progi o wysokości do 24 mm lub podwójne uskoki do 40 mm.
System nawigacji
System nawigacji to prawdopodobnie najważniejszy element każdego robota sprzątającego. Prawdopodobnie bardziej istotny od funkcji związanych bezpośrednio ze sprzątaniem, bo to od niego zależy, jak sprawnie odkurzacz porusza się po mieszkaniu, czy dokładnie posprząta wszystkie pomieszczenia i ile czasu mu to zajmie.
Współczesne roboty sprzątające korzystają zazwyczaj z kamer oraz czujników LiDAR w różnej konfiguracji. W przypadku najtańszych modeli mamy po prostu pojedynczą kamerę skierowaną w sufit. Pozwala to odkurzaczowi określić swoje położenie na podstawie zarejestrowanego obrazu. Jest to bodaj najstarsze i najbardziej prymitywne rozwiązanie dostępne aktualnie na rynku. Jego zalety to niska cena i kompaktowe rozmiary tego typu robotów, ale ze względu na wysoką zawodność i brak narzędzi do rozpoznawania przeszkód, polecam je omijać.
Tym bardziej, że aktualnie nawet w niższych segmentach cenowych bez trudu znajdziemy modele korzystające z technologii LiDAR. Łatwo je rozpoznać po charakterystycznej „kopułce” wyrastającej z obudowy odkurzacza. Tego typu roboty analizują swoje otoczenie, używając do tego wiązki lasera. Promień odbija się od pobliskich obiektów i pozwala stworzyć trójwymiarową mapę okolicy, wraz ze wszystkimi przeszkodami, które są wykrywane w czasie rzeczywistym. To prawdopodobnie najpopularniejsza technologia nawigacji na rynku, charakteryzująca się wysokim stopniem skuteczności i niezawodności.
Przykładem modelu korzystającego z takiego systemu nawigacji jest ECOVACS DEEBOT T30e OMNI. Tutaj rozwiązanie wspomaga dodatkowo technologia TrueDetect, która wykorzystuje światło strukturalne i laser podczerwony, by z jeszcze większą precyzją rozpoznawać przeszkody. Pozwala to np. ograniczyć ryzyko zaplątania w kable w porównaniu z robotami korzystającymi z „gołego” LiDARa.
Najbardziej zaawansowane systemy nawigacji to w zasadzie powrót do kamer, tyle że wspomaganych sztuczną inteligencją. Roboty wyposażone w tego typu rozwiązania już nie tylko rozpoznają kształty obiektów w otoczeniu, ale także rozumieją, gdzie się znajdują i co widzą. Takie podejście pozwala na znacznie lepszą optymalizację cyklu sprzątania i to bez udziału użytkownika.
Przykładem nawigacji na bazie AI jest ECOVACS DEEBOT X12 OmniCyclone wykorzystujący system AIVI 3D 4.0. Jak obiecuje producent, pozwala mu to omijać przeszkody z dokładnością niemal co do milimetra.
Mopowanie
Mycie na mokro to funkcja, która stała się już praktycznie standardem w przypadku robotów sprzątających. Tu także mamy do wyboru kilka rozwiązań, które nie zawsze radzą sobie z zadaniem równie dobrze.
Na pewno z miejsca polecam odpuścić sobie wszystkie modele wyposażone w płaskiego nieruchomego mopa. Szczęśliwie jest to rozwiązanie, które odchodzi powoli do lamusa, ale nadal można je znaleźć w części najtańszych modeli. A dlaczego nie warto kupować takiego robota? Bo funkcja mycia na mokro zakrawa w tym przypadku o fikcję – tego typu podkładki potrafią zmoczyć podłogę, ale skuteczność usuwania zabrudzeń stoi na bardzo niskim poziomie.
Zamiast tego do wyboru mamy tak naprawdę dwie opcje. Jedną z nich są roboty wyposażone w obrotowe podkładki mopujące, takie jak ECOVACS DEEBOT T30e OMNI. Rozwiązanie stosunkowo proste, ale bardzo skuteczne – w zdecydowanej większości wypadków spokojnie wystarczy, by zastąpić ręczne mopowanie.
Obrotowe pady mają natomiast dwa ograniczenia. Jednym z nich jest kształt podkładek, który utrudnia mycie narożników. Druga rzecz to konieczność ciągłego wracania do stacji bazowej w celu przepłukania i nawilżenia mopów, co – przynajmniej w teorii – potrafi mocno wydłużyć cykl sprzątania.
Alternatywą są odkurzacze wyposażone w rolkę lub taśmę myjącą, tak jak ma to miejsce w przypadku modelu ECOVACS DEEBOT X12 OmniCyclone. Taki mop potrafi dojeżdżać w miejsca, które dla obrotowych padów byłyby sporym wyzwaniem. Przykładowo, w połączeniu z możliwością wysunięcia wałka potrafi skutecznie dotrzeć do samych krawędzi podłogi, równo myjąc całą powierzchnię. Przede wszystkim jednak woda jest tutaj dozowana na bieżąco, co zmniejsza ryzyko roznoszenia brudu i zarazków w trakcie sprzątania.
Funkcje, do których warto dopłacić
Wymienione wyżej parametry i funkcje to kluczowe elementy specyfikacji dla każdego robota sprzątającego. Oprócz tego większość z nich może się pochwalić długą listą mniej lub bardziej zaawansowanych funkcji dodatkowych, które nie pozostają bez wpływu na cenę. Do których warto dopłacić?
Poprawną odpowiedzią byłoby „z tych, z których będziecie korzystać”. Nie każdemu przyda się np. funkcja stworzenia mapy dla trzech osobnych kondygnacji, ale są użytkownicy, dla których będzie to funkcja absolutnie fundamentalna. Mówiąc krótko, tutaj nad odpowiedzią każdy musi się zastanowić samodzielnie.
Jest natomiast kilka dodatków, które zaprocentują w niemal każdym scenariuszu. Do tej kategorii zaliczyłbym przede wszystkim wszystkie funkcje związane z serwisem urządzenia, a więc samooczyszczające stacje bazowe, ułatwiony dostęp do zbiorników na kurz i wodę, wyjmowalne i łatwe do wyczyszczenia filtry itd.
Dobrym przykładem jest stacja OmniCyclone dołączana do robotów ECOVACS DEEBOT z rodziny modelowej X, gdzie mamy m.in. duży pojemnik na kurz z praktycznym dodatkiem w postaci pierścienia Quick-clean Scraper, pozwalającego na bezkontaktowe usuwanie resztek kurzu. Do tej samej kategorii zaliczyłbym szczotki z systemem zapobiegającym plątaniu włosów, takie jak ZeroTangle 4.0 z ECOVACS DEEBOT X12 OmniCyclone.
Oprócz tego bardzo przydatne są wszystkie funkcje, które pomagają pozbyć się trudnodostępnych oraz uporczywych zabrudzeń. Przykładowo, mam tu na myśli chociażby wysuwane szczotki boczne, które od pewnego progu cenowego są już dzisiaj niemalże standardem.
Natomiast nieco bardziej unikalnym rozwiązaniem, które potrafi być bardzo przydatne, jest technologia FocusJet, w którą wyposażono model ECOVACS DEEBOT X12 OmniCyclone. Warto dodać, że póki co jest to jedyny robot na rynku z takim rozwiązaniem. Działa ona w ten sposób, że robot został wyposażony w dysze, dzięki którym potrafi spryskać i wstępnie rozpuścić zaschnięte plamy. Dlaczego uważam, że warto coś takiego mieć u siebie? Bo tego typu zabrudzenia dla większości odkurzaczy nadal stanowią przeszkodę praktycznie nie do pokonania i jak dotąd żadnemu innemu producentowi nie udało się tego problemu skutecznie rozwiązać.
Wybór robota sprzątającego nie musi być trudny
Szukanie idealnego robota sprzątającego może się wydawać przytłaczające, ale wcale nie musi takie być. Jeśli wiecie, co oznaczają poszczególne parametry i do których funkcji warto dopłacić, cała reszta to już tylko wybór sprzętu, który najlepiej wpisuje się w Wasze potrzeby.
Jeśli mimo to potrzebujecie wskazówki, od czego zacząć poszukiwania, to śmiało mogę Was pokierować w stronę ECOVACS DEEBOT T30e OMNI i DEEBOT X12 OmniCyclone. Pierwszy to niedrogi model bazujący na sprawdzonych rozwiązaniach, drugi naszpikowany jest najnowszymi technologiami i powinien zaspokoić potrzeby najbardziej wymagających użytkowników. To, co je łączy, to że w swojej klasie obydwa stanowią bardzo atrakcyjną propozycję.
[SALE-6418]
[SALE-6419]
Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy ECOVACS
ARKADIUSZ BAłA