Monitory z wysokim odświeżaniem za grosze. Te marki poszły na całość
Sprzęt 09:20

Monitory z wysokim odświeżaniem za grosze. Te marki poszły na całość

Monitory jeszcze nigdy nie były tak tanie. Kilka chińskich marek zaczęło je sprzedawać po wyjątkowo niskich cenach, a jednocześnie oferują wysokie odświeżanie. Chińska ofensywa Trend przenoszenia produkcji paneli LCD dla monitorów do Chin, jaki miał miejsce w ostatnich 5-10 latach sprawił, że ceny takich monitorów poleciały na łeb, na szyję. Dla przykładu Lenovo wypuściło do sprzedaży monitory IPS LCD marki Legion 24-1r (24-calowy) i 27-1r (27-calowy) z rozdzielczością 1080p i 280 Hz odświeżaniem. Niby nic specjalnego, ale jeśli popatrzymy na ich ceny - model 24-calowy kosztuje w przeliczeniu na złotówki 369 zł, a 27-calowy - 436 zł.  Z kolei Hisense wprowadził 24-calowy monitor N3GG Pro IPS LCD z rozdzielczością 1080p i odświeżaniem 180 Hz, 99% pokryciem przestrzeni sRGB i 90% DCI-P3. Kosztuje on jedynie 246 zł.  Na razie modele te weszły do sprzedaży jedynie w Chinach, ale pokazuje to jednocześnie, że Państwo Środka jest gotowe na to, by dostarczyć niezłej jakości monitorów za wyjątkowo niską cenę.  Jednak nie czekając na ich wejście na rynek, już teraz możemy znaleźć inne bardzo tanie 24/27-calowe monitory LCD o przyzwoitej jakości także w Europie,  w tym np. od marek MSI czy Sceptre. Jest to część większego trendu, który ma też swoje przełożenie na ceny dużych telewizorów LCD, które są również niemal wyłącznie produkowane w Chinach, bo Korea Południowa (LG Display i Samsung) postanowiła skupić się na OLED-ach. Państwo Środka może liczyć przy okazji na potężne subsydia rządowe i bez problemu radzi sobie z ogromną skalą produkcji w niskich cenach. 

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Oto smartfon z baterią 9300 mAh. Do sprzedaży trafi w październiku
Sprzęt 10:51

Oto smartfon z baterią 9300 mAh. Do sprzedaży trafi w październiku

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Polaku, płacisz kartą? Pilny komunikat gruchnął w piątek
Bezpieczeństwo 10:12

Polaku, płacisz kartą? Pilny komunikat gruchnął w piątek

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Ruski gigant uruchamia sieć komórkową. Jest dziwnie
Wiadomości 04 WRZ 2026

Ruski gigant uruchamia sieć komórkową. Jest dziwnie

16
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Spróbuj zgadnąć, co to za sprzęt. Potem sprawdź
Sprzęt 04 WRZ 2026

Spróbuj zgadnąć, co to za sprzęt. Potem sprawdź

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Windows 11 ogarnięty. Jedna z najpopularniejszych aplikacji naprawiona
Oprogramowanie 04 WRZ 2026

Windows 11 ogarnięty. Jedna z najpopularniejszych aplikacji naprawiona

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Płacą za ChatGPT, a zostali z kwitkiem. Szef firmy przeprasza
Oprogramowanie 04 WRZ 2026

Płacą za ChatGPT, a zostali z kwitkiem. Szef firmy przeprasza

2
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
AliExpress wyprzedaje za 9,52 zł. Dokup do swojej ładowarki
Telepolis.pl
Sprzęt 04 WRZ 2026

AliExpress wyprzedaje za 9,52 zł. Dokup do swojej ładowarki

3
PAWEł MARETYCZ
1.
Android Auto 17.6 już jest. Zmianę zobaczysz z marszu
Oprogramowanie 04 WRZ 2026

Android Auto 17.6 już jest. Zmianę zobaczysz z marszu

2
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Sukces Chin: kradzież, inżynierowie i tajne dokumenty
Tech 04 WRZ 2026

Sukces Chin: kradzież, inżynierowie i tajne dokumenty

8
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Polacy szykują wielkie przejęcie w e-commerce. Na stole 1 mld zł
Oprogramowanie 04 WRZ 2026

Polacy szykują wielkie przejęcie w e-commerce. Na stole 1 mld zł

1
MACIEJ SIKORSKI
1.
Kupiłem to na AliExpress za grosze, a dziś jest jeszcze taniej. Bierz w ciemno
Telepolis.pl
Sprzęt 04 WRZ 2026

Kupiłem to na AliExpress za grosze, a dziś jest jeszcze taniej. Bierz w ciemno

7
PAWEł MARETYCZ
1.
NVIDIA zmienia zdanie. Przypomniała sobie o posiadaczach starszych PC
Oprogramowanie 04 WRZ 2026

NVIDIA zmienia zdanie. Przypomniała sobie o posiadaczach starszych PC

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Leć do x-kom. Koniec plątaniny kabli i 182 zł w kieszeni
Telepolis.pl
Sprzęt 04 WRZ 2026

Leć do x-kom. Koniec plątaniny kabli i 182 zł w kieszeni

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Galaxy S27 pokaże pazur. Exynos 2700 da mu solidnego kopa
Sprzęt 04 WRZ 2026

Galaxy S27 pokaże pazur. Exynos 2700 da mu solidnego kopa

4
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Nowy Samsung 300 zł taniej. Prawie flagowiec już się bardziej opłaca
Sprzęt 04 WRZ 2026

Nowy Samsung 300 zł taniej. Prawie flagowiec już się bardziej opłaca

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
GTA 6 rozbija związek. Głos zabrała dyplomowana terapeutka
Gry 04 WRZ 2026

GTA 6 rozbija związek. Głos zabrała dyplomowana terapeutka

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Znaleźli trik na zarabianie na kodach BLIK.  Dobrze, że mamy policję
Bezpieczeństwo 04 WRZ 2026

Znaleźli trik na zarabianie na kodach BLIK. Dobrze, że mamy policję

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Zaczęło się od Dark na Netflix. Ten serial zapowiada się wybornie
Telewizja i VoD 04 WRZ 2026

Zaczęło się od Dark na Netflix. Ten serial zapowiada się wybornie

0
ANNA KOPEć
1.
Więcej nowości
Wszędzie nas nagrywają. Jest na to sposób, aplikacja
Aplikacje 04 WRZ 2026

Wszędzie nas nagrywają. Jest na to sposób, aplikacja

W erze smartfonów ma prawo obawiać się, że ktoś może nas nagrywać. Badania pokazują, że wpływa to między innymi na zachowania Gen Z. Jednak będzie tylko gorzej, więc już powstają narzędzia, które mają nas przed tym uchronić. Wszędzie nas nagrywają W czasach mojej młodości, gdy ktoś zrobił coś głupiego, to najgorsze, co mogło się wydarzyć, to kilkudniowe żarty koleżanek i kolegów. Dzisiaj jest zupełnie inaczej. Każdy wybryk i wpadka mogą zostać nagrane i to przez kilka kamer smartfonów jednocześnie. Badania pokazują, że wpłynęło to na zachowania młodzieży. Wiele osób z Generacji Z przestało tańszych w klubach, bo boją się, że staną się tematem kolejnego, internetowego wirala. Jednak smartfony to dopiero początek problemów. Na rynku już są dostępne urządzenia, które jeszcze bardziej mogą naruszać naszą prywatność. Mowa o inteligentnych okularach. Jeszcze nie zyskały one wielkiej popularności. Jednak w pierwszym kwartale 2026 sprzedało się aż 2,5 mln takich sprzętów, co stanowi poprawę aż o 167 proc. rok do roku. Poza tym nowe modele szykują Apple, Google i Samsung, co oznacza, że popularność będzie rosnąć. Już za chwilę każdy może mieć je na oczach. Co prawda każdy producent wyposaża takie okulary w specjalną diodę, która informuje, że obraz jest nagrywany. Jednak zgodzimy się, że to połowiczne rozwiązanie problemu. Przecież nikt nie będzie się obracał na prawo i lewo, wypatrując małej, migającej diody LED na okularach. Wiecie, czym jest efekt panoptykonu? To sytuacja, w której osoba zmienia swoje zachowania na pożądane, bo chociaż nie ma pewności, że w danym momencie jest obserwowana, to jednak zakłada, że tak się właśnie dzieje. Koncepcję tę stworzył w XVIII wieku filozof Jeremy Bentham. Wymyślił on więzienie z centralnie umieszczoną wieżą, z której strażnik mógł obserwować każdego osadzonego, a jednocześnie oni sami nie widzieli strażnika. Obserwowanie wszystkich na raz byłoby fizycznie niemożliwe, ale koncepcja zakładała, że pomimo tego więźniowie i tak zachowywaliby się lepiej, bo ktoś akurat może patrzeć. Podobnie już jest ze smartfonami, a jeszcze gorzej może być z okularami. Sposób na inteligentne okulary Co więcej, ludzie już zaczęli szukać sposobów na inteligentne okulary. Dlatego też zaczęły powstawać specjalne aplikacje na telefony, które ostrzegają użytkowników, że w pobliżu znajduje się ktoś, kto może ich w każdej chwili nagrywać. Te aplikacje to między innymi: Antizuck Smart Glasses Scanner, Nearby Glasses (Original), Zuckoff oraz NoGlasshole: Glasses Detector. Ich działanie jest bardzo proste. Przez cały czas wyszukują pobliskie urządzenia przez Bluetooth oraz Wi-Fi. Jeśli na liście pojawią się inteligentne okulary, to użytkownik otrzymuje ostrzeżenie. To dość prymitywne i ma swoje wady, np. w postaci zwiększonego zużycia energii i ograniczonego zasięgu, ale do pewnego stopnia ma szansę zadziałać. Niestety, nie zawsze. Okulary są najłatwiejsze do wykrycia podczas włączania, parowania lub wyjmowania z etui. Po sparowaniu z telefonem właściciela mogą pozostawać niewidoczne, więc brak powiadomienia nie oznacza, że nikt nie nagrywa, a wykrycie sygnału nie oznacza, że ktoś to robi. Siła sygnału pozwala z grubsza oszacować odległość, ale nie wskazuje kierunku. tłumaczą twórcy aplikacji Zuckoff. Niektórzy kupują też skanery podczerwieni, które mają pomóc w wykrywaniu kamer, w tym z inteligentnych okularów. Wszystko to pokazuje, jak w erze błyskawicznego rozwoju technologicznego ogromnym problemem staje się nasza prywatność. Smartfony to był dopiero początek. Za chwilę może być jeszcze gorzej.

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Rząd stworzył grę. Tak infantylnej propagandy jeszcze nie było
Gry 04 WRZ 2026

Rząd stworzył grę. Tak infantylnej propagandy jeszcze nie było

Administracja Donalda Trumpa stworzyła grę, a właściwie całą platformę z grami, których jest łącznie sześć. Nie wiadomo, czy miało być to żartobliwe czy edukacyjne, bo ani z jednym, ani z drugim wiele wspólnego nie ma – zauważają komentatorzy. Amerykański prezydent Donald Trump kolejnymi decyzjami i wypowiedziami udowadnia, że kocha skandale, a oto kolejny z nich. Platforma Arcade.gov, bo o niej tu mowa, została odpalona na oficjalnej stronie Białego Domu, by zaoferować odwiedzającym pakiet prostych, internetowych gierek.  Technicznie rzecz biorąc, są to klony klasyków takich jak Flappy Bird, Snake czy Tetris, ale obudowane republikańską narracją. Przykładowo, gdy układamy klocki tetrisa, w myśl narracji budujemy mur na granicy USA z Meksykiem, natomiast w interpretacji węża nie sterujemy gadem, lecz grupą Patrolu Granicznego.  Opinie komentatorów są rzecz jasna podzielone. Jedni chwalą prezydenta za poczucie humoru i dystans, ale inni, jak choćby biznesmen Brian Krassenstein, punktują szowinizm oraz bigoterię. https://x.com/WhiteHouse/status/2095619360995914200?proportion=1.25?s=20 Kontrowersje wzbudza także styl komunikacji Białego Domu, który promując swoje gry, nawiązuje do znanych w świecie rozrywki motywów, takich jak ekrany bootowania Xboksa 360, PlayStation 2 czy Nintendo GameCube. Tymczasem, jak nietrudno się domyślić, żadna z wymienionych marek nie ma z niniejszym projektem nic wspólnego. Co ciekawe, aktualnie rząd USA jest w sporze z producentami konsol, ale nie chodzi o znaki handlowe, lecz cła. Spółki domagają się zwrotu ceł nałożonych na import i pewne sukcesy w tej materii już osiągnęły.

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.

Więcej nowości

Polacy jakby o tym sprzęcie zapomnieli. Nie uwierzysz, ile można zyskać
Sponsorowane 03 WRZ 2026

Polacy jakby o tym sprzęcie zapomnieli. Nie uwierzysz, ile można zyskać

Prowadzisz firmę? Próbujesz rozkręcić biznes prosto ze swojego domu? Sprawdź, dlaczego warto wybrać drukarkę laserową HP LaserJet Pro 3202dw. Z jednej strony żyjemy w czasach, kiedy teoretycznie wszystko da się załatwić przez Internet. Z drugiej, praktyka udowadnia, że bez porządnej drukarki ciężko prowadzić jakikolwiek biznes. Ta część raczej nie ulega wątpliwości. Jest jednak inne pytanie, przed którym stają często właściciele mniejszych firm: wybrać droższą drukarkę laserową czy może wystarczy atramentowa? Jeśli stanęliście przed tego typu dylematem, to prawie na sto procent poprawną odpowiedzią będzie ta pierwsza opcja. Tym bardziej, że porządna drukarka laserowa wcale nie musi być jakąś gigantyczną inwestycją – HP LaserJet Pro 3202dw kosztuje ok. 1200 zł, a w zamian ma do zaoferowania bardzo dużo. Co dokładnie? Wydajność i niezawodność Biznes nie lubi niepotrzebnych przestojów. Nawet jeśli drukarka w biurze nie pracuje na okrągło, możliwość szybkiego wydrukowania kilkunastu, kilkudziesięciu lub nawet kilkuset arkuszy potrafi być na wagę złota. No i to jest chyba najbardziej oczywista przewaga modeli laserowych nad atramentówkami – HP LaserJet Pro 3202dw potrafi drukować z szybkością 25 str./min. To oznacza, że fakturę czy pakiet etykiet adresowych mamy w ręku raptem kilka sekund po naciśnięciu przycisku „Drukuj”. Co więcej, mówimy tu o automatycznym druku dwustronnym, więc nawet kiedy zależy nam na czasie, nie trzeba niepotrzebnie marnować papieru. Ale oczywiście kwestie związane z wydajnością i niezawodnością wykraczają daleko poza samą szybkość wydruku. To także spora oszczędność kosztów – zwłaszcza w dłuższej perspektywie. HP LaserJet Pro 3202dw w sklepach kosztuje 1199 zł, a więc trochę więcej niż typowa drukarka atramentowa, ale różnica wcale nie jest duża. Tym bardziej, że potrafi szybko się zwrócić – pojedynczy toner wystarczy nie na 300 stron, a 3200. Lekko licząc, to jakieś dziesięć razy więcej niż w przypadku typowego kartridża z tuszem. W tym duchu świetną sprawą jest też funkcja samoleczącego Wi-Fi. W przypadku skonfigurowania w drukarce łączności bezprzewodowej urządzenie samo pilnuje tego, by korzystać z optymalnego pasma Wi-Fi, a w razie utraty połączenia automatycznie jest ono wznawiane. To oznacza mniej przestojów i mniej czasu poświęconego na rozwiązywanie problemów, a więc w praktyce więcej zrobionej pracy. Bezpieczeństwo Warto także pamiętać o bezpieczeństwie. Drukarka to sprzęt, przez który przechodzi sporo wrażliwych materiałów – dokumenty opisujące wewnętrzne firmowe procedury, informacje o kontrahentach czy dane osobowe. Gdyby ktoś niepowołany zyskał do nich dostęp, mógłby wyrządzić sporo szkody. A tak się składa, że niestety bardzo często to właśnie podłączone do sieci drukarki są jednym ze słabszych elementów architektury sieciowej, więc cyberprzestępcy naturalnie biorą je w swój celownik. HP LaserJet Pro 3202dw to sprzęt klasy biznes, który od początku do końca został zaprojektowany ze świadomością tego typu zagrożeń. Dołączony do drukarki pakiet bezpieczeństwa HP Wolf Security znacząco minimalizuje ryzyko skutecznego ataku, chroniąc firmowe dane i pozwalając tym samym na niezakłócone funkcjonowanie biznesu. Sprzęt gotowy na rozwój Twojej firmy Część osób może się w tym momencie zastanawiać, na co to wszystko? W końcu jeśli ktoś prowadzi jednoosobową firmę z jakiegoś kąta w swoim mieszkaniu, większość opisanych funkcji może się wydawać przesadą. W końcu mówimy tu o sprzęcie dla biznesu operującego na kompletnie innej skali… prawda? Trochę tak, ale nie do końca. Jeśli ktoś prowadzi małą jednoosobową działalność, zakup nawet niedrogiego lasera może się wydawać lekką przesadą. Ale wiecie co? Biznes nie lubi stania w miejscu. W momencie, kiedy firma zacznie się rozrastać, drukarka szybko potrafi stać się wąskim gardłem.  Z HP LaserJet Pro 3202dw coś takiego Wam nie grozi – a w każdym razie nieprędko. To urządzenie zaprojektowane pod kątem intensywnego używania i pracy w zespole. Oprócz wysokiej prędkości wydruku, która w takiej sytuacji mocno zyskuje na znaczeniu, dochodzi bezproblemowa obsługa nawet siedmiu użytkowników. Każdy może korzystać z urządzenia bezprzewodowo, i bez ryzyka niepotrzebnych przestojów. Ale zanim nadejdzie moment, gdzie tego typu funkcje zaczną mieć znaczenie, też tak naprawdę nic nie tracimy. HP LaserJet Pro 3202dw jest niewiele większa od porządnej drukarki atramentowej, a do tego pozwala na druk w kolorze, więc w razie potrzeby do użytku domowego także powinna się nieźle sprawdzić. Więcej możliwości dzięki aplikacji Warto także pamiętać, że wraz z drukarką HP LaserJet Pro 3202dw zyskujemy dostęp do aplikacji HP dla systemów Android i iOS. Warto ją zainstalować, bo rozszerza możliwości urządzenia m.in. przez wygodne narzędzia do zdalnej konfiguracji czy wbudowaną funkcję skanowania dokumentów z pomocą aparatu naszego smartfona. Prosty wybór – masa korzyści Czy warto kupić drukarkę laserową? Jeśli prowadzisz biznes, odpowiedź jest prosta: tak. Nawet w przypadku najmniejszych firm benefity w postaci niezawodności czy zwiększonego bezpieczeństwa są czymś, do czego warto dopłacić. A kiedy uznasz, że czas rozwinąć skrzydła i zacząć działalność na większą skalę, to możesz być pewny jednego: z HP LaserJet Pro 3202dw będziesz gotowy na każde wyzwanie. [SALE-6675] Artykuł sponsorowany na zlecenie HP

15
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania