Lidl od poniedziałku, ale w Action 100 zł taniej i bez czekania
Telepolis.pl
Sprzęt 22:31

Lidl od poniedziałku, ale w Action 100 zł taniej i bez czekania

Lidl kokietuje klientów, że już od poniedziałku 19 października w sklepach znajdziemy niezbędny sprzęt do domu w "super cenie". Nie mówi jednak, że w Action dostaniemy to samo o 100 zł taniej i to bez jakiejś magicznej promocji. Klika kształtów i kolorów, ale ten sam sprzęt Mowa tym razem o niezwykle popularnych urządzeniach do czyszczenia tapicerki, dywanów, materaców i tkanin na mokro. Z grubsza to taki odkurzacz piorący, ale może nie tak mocarny, jak te z profesjonalnych firm, tylko bardziej do użytku domowego. Rynek zalała wielka fala tych urządzeń, różniących się nieco wykończeniem, ale robiących dokładnie to samo... i tak samo dobrze. Dokładnie tak, tutaj nie ma jakichś magicznych innowacji i różnic pomiędzy poszczególnymi sprzętami. Rozmawiamy o technologii kompletnej, która faktycznie działa i nawet mocno poplamioną sofę w kilkanaście minut zmienia niemal w nówkę. Wystarczy odczekać aż wyschnie. W Lidlu drożej, Action wygrywa tę rundę Odkurzacz piorący Silvercrest dostępny w Lidlu od 19 października został przy tym wyceniony na 299 zł i występuje w białej i czarnej wersji kolorystycznej. Mówię jednak, nie przepłacajcie. Analogiczne urządzenie marki Beldray dostępne jest od ręki w sieci sklepów Action, no a ma 2 różnice na plus. Po pierwsze dostajemy aż 3 lata gwarancji producenta, więc firma jest pewna, że produkuje sprzęt na lata. Po drugie zaś to cena tylko 199 zł, bez jakichkolwiek promocji, a więc stówka zostaje w kieszeni.

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Samsung szykuje tani hit. Nowy Galaxy zaskakuje wyposażeniem
Sprzęt 22:13

Samsung szykuje tani hit. Nowy Galaxy zaskakuje wyposażeniem

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Google ożywia stare graty. Niespodziewana aktualizacja
Sprzęt 21:56

Google ożywia stare graty. Niespodziewana aktualizacja

0
PATRYCJA KORBA
1.
Ten smartfon zawstydza komputery. Ma chłodzenie cieczą i gigantyczną baterię
Sprzęt 21:37

Ten smartfon zawstydza komputery. Ma chłodzenie cieczą i gigantyczną baterię

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Amazon wypuszcza nowe pszczółki. Będą wszystko nagrywać
Sprzęt 21:21

Amazon wypuszcza nowe pszczółki. Będą wszystko nagrywać

0
ANTONI PETARDA
1.
Białe plamy znikają w oczach. Światłowód miażdży konkurencję
Wiadomości 21:03

Białe plamy znikają w oczach. Światłowód miażdży konkurencję

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Tani iPhone 18 zaraz w fabrykach. Apple liczy na biedniejszych
Sprzęt 20:46

Tani iPhone 18 zaraz w fabrykach. Apple liczy na biedniejszych

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Kupowali dla zdjęć, a one spisały ich wszystkie rozmowy
Sprzęt 20:16

Kupowali dla zdjęć, a one spisały ich wszystkie rozmowy

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Chłodne dni? Te 3 niedrogie sprzęty przynoszą ulgę
Telepolis.pl
Sprzęt 20:01

Chłodne dni? Te 3 niedrogie sprzęty przynoszą ulgę

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Android Auto dopieszcza kierowców. Wyczekiwane zmiany
Moto 19:46

Android Auto dopieszcza kierowców. Wyczekiwane zmiany

1
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Masz takiego Samsunga? Od teraz dogadasz się po polsku
Aplikacje 19:27

Masz takiego Samsunga? Od teraz dogadasz się po polsku

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Orange rozdaje gotówkę. Zgarniesz nawet 350 zł co miesiąc
Wiadomości 18:54

Orange rozdaje gotówkę. Zgarniesz nawet 350 zł co miesiąc

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Vivo X500 zaraz w Polsce. Są prezenty
Sprzęt 18:21

Vivo X500 zaraz w Polsce. Są prezenty

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Coraz mniej osób je ma a to duży błąd. Dziś lecą za pół ceny
Telepolis.pl
Sprzęt 17:37

Coraz mniej osób je ma a to duży błąd. Dziś lecą za pół ceny

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Steam nawala się z Epic. Patrzę z politowaniem
Sprzęt 17:13

Steam nawala się z Epic. Patrzę z politowaniem

0
PAWEł MARETYCZ
1.
T-Mobile daje za darmo. Sprawdź aplikację
Wiadomości 16:53

T-Mobile daje za darmo. Sprawdź aplikację

2
MARIAN SZUTIAK
1.
Wybuch w Izraelu. Fabryka Intela w płomieniach, nie żyją 2 osoby
Sprzęt 16:32

Wybuch w Izraelu. Fabryka Intela w płomieniach, nie żyją 2 osoby

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Polacy kupują je na potęgę. Chcą ich zakazać
Sprzęt 16:12

Polacy kupują je na potęgę. Chcą ich zakazać

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Zapaść na rynku smartfonów. Rynek skurczył się o 20 proc.
Sprzęt 15:46

Zapaść na rynku smartfonów. Rynek skurczył się o 20 proc.

2
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Więcej nowości
Wygląda jak klawiatura, a to PC od HP. Jedna zmiana i bym oszalał
Sprzęt 15:21

Wygląda jak klawiatura, a to PC od HP. Jedna zmiana i bym oszalał

HP EliteBoard G2a to jak nietrudno się domyślić następca HP EliteBoard G1a. Czyli pełnoprawnego i zaskakującego wydajnego komputera, który znajduje się w obudowie wyglądającej jak zwykła klawiatura i niewiele od niej większej. To trochę tak, jakbyśmy mieli miniPC, ale bez samego pudła z miniPC, bo tę funkcję spełnia klawiatura. Monitor można natomiast podpiąć przy pomocy USB-C w standardzie USB4 i tą drogą ma odbywać się także zasilanie urządzenia lub jego ładowanie, bo istnieje także wariant z baterią 32 Wh. I przyznam, że ten drugi byłby szczególnie interesujący. [SALE-7069] HP EliteBoard G2a i jego możliwości Zacznijmy od specyfikacji. Sercem urządzenia ma być układ AMD Ryzen AI Pro z serii 400. Tu możliwości są dość szerokie i konfiguracja obejmuje wszystkie APU z tej rodziny. Na pokładzie znajdzie się także od 16 do 32 GB RAM i dysk 512 GB, który można oczywiście wymienić wedle własnego uznania na większy. Jeśli chodzi o zasilanie, to tu mowa jest o ładowarce 65 W, a wariant bez akumulatora ma ważyć zaledwie 600 gramów.  A gdzie widzę potencjał? Otóż gdyby w wersji z akumulatorem zastąpiono blok numeryczny touchpadem, to byłby idealny zastępca laptopa. W jaki sposób? Otóż na rynku jest coraz więcej okularów XR, czyli takich, które po nałożeniu prezentują nam przed oczami duży monitor. Podłączenie ich do takiej klawiatury sprawiłoby, że ekran typowy dla laptopa byłby całkowicie zbędny, a praca na urządzeniu zarówno bardziej efektywna, jak i bardziej ergonomiczna. No cóż, może w kolejnej generacji.  Jeśli chodzi o cenę, to... no cóż, tanio nie jest. Model podstawowy zaczyna się od 3028 USD, czyli około 14 500 zł z VAT, a modelu najwyższego od 4167 USD, czyli około 20 000 zł z VAT. 

1
PAWEł MARETYCZ
1.

Więcej nowości

Na Neflixie już się zaczyna. Czy nowy film przebije słynnego Kevina?
Telewizja i VoD 14:00

Na Neflixie już się zaczyna. Czy nowy film przebije słynnego Kevina?

Netflix daje znać, że jest już gotowy na Święta Bożego Narodzenia. Właśnie wpuścił do sieci zwiastun wzruszającej powieści świątecznej "O psie, który uratował święta". I ma pewność, że tym razem będzie jeden z pierwszych. Premiera filmu będzie miała miejsce już 4 listopada. Jeśli chodzi o wprowadzanie nastroju świątecznego, to nic nie przebije Polsatu w tym roku, który już 8 września wyemitował na swojej antenie, ulubiony świąteczny hit Polaków, czyli "Kevin sam w domu". I nie, nie była to absolutnie żadna pomyłka. Jak się okazuje, Netflix podąża jego śladami. Pierwszy świąteczny hit platforma wyemituje 4 listopada 2026. https://www.youtube.com/watch?v=XmJZ-34aLT4 Netflix. O psie, który uratował święta Netflix wytacza srogie działa, nie dość, że ratowanie świąt, to jeszcze motyw psa, wiernego przyjaciela człowieka. To nie ma szans się nie udać. Tym bardziej, że film jest adaptacją wzruszającej powieści świątecznej autorstwa Bruce'a Camerona (twórcy cyklu "Był sobie pies").  Głównymi bohaterami filmu jest rodzina Gossów. A konkretniej, dziadek Sander pogrążony w żałobie po śmierci żony, syn zmagający się z problemami w pracy, synowa Julianna oraz stary basset o imieniu Winstead. Tuż przed świętami, Julianna ląduje w szpitalu, a w domu pojawia się zagubiony szczeniak.  Sama książka zebrała bardzo pozytywne opinie wśród czytelników, choć dla większości z nich jest sporym zaskoczeniem. Bo trochę jest mało psa, w całej tej treści. Czytelnicy chwalą ją przede wszystkim za ciepło, mądre przesłanie oraz realizm w przedstawieniu bohaterów. A klimat świąteczny jest jedynie punktem kulminacyjnym dla trudnych wydarzeń. 

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Laptop na studia? Idź na całość – nie pożałujesz!
Sponsorowane 14 PAŹ 2026

Laptop na studia? Idź na całość – nie pożałujesz!

Czy kupując laptopa na studia warto sięgnąć po model z wyższej półki cenowej? HyperX OMEN 16 z NVIDIA GeForce RTX 5070 to dowód na to, że tak. Ludowa mądrość głosi, że laptop na studia to przede wszystkim przenośna maszyna do pisania. Wiecie, ma się nadawać do robienia notatek, przeglądania Internetu i korzystania z komunikatorów. Najlepiej, żeby nie był przy tym zbyt duży. Taki sprzęt nie musi, a nawet nie powinien być drogi, stąd wielu ludzi krzywo patrzy na samą sugestię kupowania do nauki sprzętu z wyższej półki. Ale jeśli zostawić na chwilę z boku stereotypy i uprzedzenia, to szybko można dojść do wniosku, że ten pomysł wcale nie jest taki głupi. Ba, wybór sprzętu klasy HyperX OMEN 16 z NVIDIA GeForce RTX 5070 to inwestycja, która potrafi bardzo szybko się zwrócić i to na wielu płaszczyznach. HP OMEN 16 – gamingowy laptop o wielu talentach Zacznijmy od samego laptopa, bo nieprzypadkowo przywołałem akurat HyperX OMEN 16. Podczas gdy „laptop na studia” kojarzy się ze sprzętami kompaktowymi i ultramobilnymi, tutaj mamy do czynienia z modelem, który idzie w kompletnie innym kierunku, ale dzięki temu ma do zaoferowania wiele unikalnych atutów. Najważniejszy to czysta moc obliczeniowa. Na pokładzie znajdziemy układ graficzny NVIDIA GeForce RTX 5070, procesor AMD Ryzen 9 8940HX i 24 GB DDR5. Mocna konfiguracja, która pod względem mocy może rywalizować nie tylko z dowolnym laptopem, ale także większością komputerów stacjonarnych. Surowa wydajność to jednak nie wszystko – producent zadbał też o to, by całość działała stabilnie. Odpowiada za to przede wszystkim układ chłodzenia OMEN Tempest Cooling, czyli zestaw wentylatorów i heatpipe’ów, które skutecznie odprowadzają ciepło z CPU i GPU. Dlaczego to takie istotne? Bo dzięki temu OMEN 16 potrafi pracować z pełną mocą nawet pod długotrwałym obciążeniem, a nie tylko w krótkich zrywach, jak często mają to do siebie bardziej kompaktowe modele. Tutaj nie trzeba się bać, że podczas kilkudziesięciominutowego rendera lub kilkugodzinnej sesji grania sprzęt nagle dostanie zadyszki. Wbudowany wyświetlacz także jest mocnym punktem specyfikacji. Mamy tu do czynienia z panelem OLED o przekątnej 16” i rozdzielczości 2560x1600. Proporcje 16:10 to świetny kompromis dla sprzętu i do pracy, i do rozrywki, ale nie to jest jego najmocniejszą stroną. Ba, to nawet nie jest pierwsza trójka. Zamiast tego warto pochwalić perfekcyjną czerń, doskonałe kolory i błyskawiczny czas reakcji rzędu 2 ms, który w połączeniu z odświeżaniem 165 Hz gwarantuje doskonałą responsywność. Idealny sprzęt do nauki Zacznijmy od oczywistości – czy taki sprzęt nadaje się do nauki? No ba! Tak jak już wspomniałem, z tego typu zastosowaniami radzi sobie większość laptopów. Decydując się na OMENa 16 możemy jednak liczyć na kilka dodatkowych atutów. Przede wszystkim wydajne podzespoły to mniejsze ryzyko, że komputer dostanie zadyszki. Bo umówmy się: trzymanie 20 otwartych kart w przeglądarce, dwóch podręczników w plikach PDF i skryptu w postaci prezentacji na 300 slajdów w zrywie nauki przed sesją nie jest takim abstrakcyjnym scenariuszem. Przy takim obciążeniu większość „cywilnych” laptopów ma prawo dostać zadyszki. OMEN 16 dzięki swojej karcie graficznej,  mocnemu procesorowi i pokaźnej ilości pamięci daje nam w takiej sytuacji dużo większy zapas, zanim poczujemy problemy z responsywnością. Ale nawet nie to czyni z niego tak dobry sprzęt na studia. Wspomniałem o wyświetlaczu OLED, prawda? Tutejszy ekran nie tylko świetnie wygląda, ale jest przy tym wyjątkowo przyjazny dla oczu. Dzięki zastosowaniu wbudowanego filtra światła niebieskiego i technologii DC Dimming (redukcja migotania przy niższej jasności) wzrok męczy się znacznie mniej niż w przypadku typowych wyświetlaczy LCD. To bardzo istotne dla osób, którym zdarza się spędzać przed ekranem po kilka godzin dziennie, czyli np. studentom. Szczególne korzyści z wyboru mocniejszej maszyny odczują studenci kierunków inżynieryjnych, gdzie mocny układ graficzny przydaje się nie tylko podczas rozgrywki. Wysoka wydajność NVIDIA GeForce RTX 5070 zapewniana m.in. przez rdzenie Tensor 5 przydaje się także podczas renderingu 3D czy zaawansowanych symulacji. Te same korzyści odczują osoby zajmujące się pracą z materiałami multimedialnymi, np. montażem wideo czy obróbką zdjęć. Nie mówiąc już o tym, że wspomaganie AI to masa zupełnie nowych możliwości. Lepsze odszumianie i usuwanie niechcianych elementów podczas pracy ze zdjęciami, uruchamianie lokalnych modeli sztucznej inteligencji itd. To szczególnie mocny atut na korzyść sprzętu z najnowszymi GPU firmy NVIDIA, w tym HyperX OMEN 16. Gaming po godzinach Natomiast nie ma też sensu owijać w bawełnę: HyperX OMEN 16 to przede wszystkim sprzęt do grania, co bynajmniej nie przekreśla jego wartości jako laptopa na studia. Wręcz przeciwnie – jeśli po powrocie z zajęć planujecie grać na komputerze, to nie będziecie przecież osobno trzymać stacjonarki, prawda? Głównie dlatego, że przy takiej specyfikacji stacjonarka wcale nie jest potrzebna. Nawet w swoim mobilnym wydaniu NVIDIA GeForce RTX 5070 to potężny kawałek krzemu, który oprócz surowej wydajności ma do dyspozycji masę zaawansowanych technologii opracowanych przez Zielonych na przestrzeni ostatnich kilku lat. Oczywiście tutaj na pierwszy plan wysuwa się NVIDIA DLSS 4.5. Jeśli DLSS cały czas kojarzy się Wam jedynie z suwaczkiem, który pomaga dodać parę FPS-ów kosztem nieznacznej utraty detali, to sporo Was ominęło! Oczywiście ta funkcja nadal jest tutaj dostępna, ale w swojej aktualnej odsłonie pozwala na dużo więcej. Przede wszystkim w kompatybilnych grach można skorzystać z funkcji Multi Frame Generation, która wykorzystuje AI do generowania dodatkowych klatek animacji, maksymalnie pięciu, bez konieczności ich tradycyjnego renderowania. W ten sposób można niewielkim kosztem uzyskać jeszcze wyższą płynność animacji i zrobić dobry użytek z wyświetlacza 165 Hz i to nawet w wymagających tytułach AAA. Warto jednak wspomnieć także o NVIDIA Reflex, czyli technologii, która, w uproszczeniu, w kompatybilnych grach redukuje opóźnienia między naciśnięciem przycisku a momentem wykonania akcji na ekranie. Wiele osób może nie odczuje wynikających z tego tytułu korzyści, ale jeśli rozumiecie, czym jest input lag i wiecie, jaką różnicę potrafi robić podczas rozgrywki, to rozwiązanie Zielonych będzie dla Was absolutnym gamechangerem. Jedna inwestycja, wiele możliwości Czy każdy świeżo upieczony student powinien zainwestować w HyperX Omen 16? Nie, w żadnym wypadku. Jeśli jednak potrzebujecie komputera, który będzie jednocześnie sprzętem do nauki, maszyną do rozwijania pasji oraz zastąpi Wam gamingową stacjonarkę, to taka inwestycja błyskawicznie się zwraca. To jedno urządzenie, a możliwości, które przed Wami otwiera, są praktycznie nieograniczone – cenna rzecz dla kogoś, kto jest na początku swojej akademickiej, a często także zawodowej drogi. Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy HP

1
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania