Telewizor do sportu czy do grania? Nie musisz wybierać!
Sponsorowane 09:06

Telewizor do sportu czy do grania? Nie musisz wybierać!

Kupujesz nowy telewizor? Przekonaj się, dlaczego modele gamingowe idealnie nadają się do oglądania sportu. Istnieje milion powodów, by kupić nowy telewizor. Trzeba natomiast uczciwie przyznać: mistrzostwa świata w piłce nożnej to jeden z lepszych pretekstów, by się w końcu na to zdecydować. Tylko czy nie strzelamy sobie w ten sposób w stopę? Czy wybór telewizora pod kątem oglądania sportu nie okaże się problemem, jeśli np. zdecydujemy się podłączyć do niego konsolę? Otóż nie! Okazuje się, że cechy, które sprawdzają się podczas meczu piłki nożnej, to dokładnie te same elementy, które charakteryzują dobry telewizor do grania. Nie wierzycie? No to wystarczy się przyjrzeć modelom marki Sharp z linii GR i HR8. Telewizor gamingowy nie tylko z nazwy Telewizory Sharp GR i HR8 to produkty pozycjonowane jako sprzęt dla miłośników gamingu i nie jest to wyłącznie pusty slogan. Patrząc na ich specyfikację, znajdziemy tu w zasadzie wszystkie kluczowe elementy, które powinien mieć idealny sprzęt do grania: panele QLED o bardzo dobrych parametrach obrazu, obsługę popularnych standardów, takich jak Dolby Vision IQ, Dolby Atmos i DTS:X oraz HDMI 2.1 z VRR. Przede wszystkim jednak wszystkie modele mogą się pochwalić wysoką częstotliwością odświeżania rzędu 144 Hz. To ostatnie jest kluczowe. Zamiast standardowych 60 klatek animacji na sekundę, telewizor potrafi wyświetlić ich 120 albo 144 – zależnie od podłączonego źródła. To oznacza wyższą płynność ruchu i szybszą reakcję na działania gracza. Rzecz absolutnie kluczowa dla każdego, kto gaming traktuje na poważnie.  Żeby jednak była jasność: wcale nie potrzebujemy konsoli nowej generacji lub mocarnego peceta, by obsługa wysokich częstotliwości zaczęła procentować. Po pierwsze, wspomniane wcześniej VRR umożliwia płynne dopasowywanie odświeżania do wyświetlanej treści. Nawet jeśli gra nie trzyma stabilnie 120 czy nawet 60 FPS, dzięki temu rozwiązaniu zyskujemy płynny obraz bez irytujących mikroprzycięć. Po drugie, panele z obsługą 120 oraz 144 Hz co do zasady charakteryzują się dużo lepszym czasem reakcji niż te, których możliwości kończą się na klasycznych 60 Hz. To oznacza, że nawet podczas oglądania dynamicznych scen wyświetlanych w niższym klatkażu, zyskujemy dużo lepszy, bardziej czytelny obraz. Gaming kontra sport, czyli… prawie to samo? OK, ale jak to wszystko przekłada się na oglądanie sportu? Dlaczego telewizor dla gracza będzie równie dobrym wyborem dla fana piłki nożnej? Bo tak naprawdę jednemu i drugiemu zależy z grubsza na tych samych parametrach, choć z nieco innych powodów. Przykładowo, wspomniane 144 Hz to jeden z kluczowych parametrów, kiedy szukamy telewizora z myślą o wydarzeniach sportowych. Różnica jest taka, że o ile gamer będzie się zachwycał błyskawicznym czasem reakcji, dla kibica istotne będzie to, że na takim panelu łatwiej mu śledzić każdą akcję meczu. Piłka faktycznie wygląda wtedy jak piłka, a nie rozmazana smuga na ekranie. Co więcej, w przypadku modeli Sharp GR i HR8 pojawia się dodatkowy atut w postaci technologii Sharp AQUOS Smooth Motion 144. Dzięki wysokiej częstotliwości odświeżania ekranu oraz zaawansowanym procesorom obrazu pozwala ona uzyskać wyższą płynność animacji. W ten sposób ruchy zawodników na ekranie stają się bardziej naturalne, a my możemy się poczuć niemal tak, jak gdybyśmy sami siedzieli na trybunach. Nie tylko sport i granie Przy okazji warto dodać, że sport i gaming to nie jedyne scenariusze, w których QLED-y Sharpa odnajdą się doskonale. Telewizory z serii GR i HR8 to świetnie wyposażony sprzęt, który w równym stopniu docenią miłośnicy kina, a nawet melomani. Wsparcie dla technologii Dolby Vision IQ to gwarancja doskonałej jakości obrazu, niezależnie od warunków oświetleniowych w pomieszczeniu. Z kolei zastosowane przez producenta rozwiązania z wykorzystaniem sztucznej inteligencji zadbają o to, by ustawienia ekranu za każdym razem były idealnie dopasowane do wyświetlanych treści – niezależnie od tego, czy mówimy o filmie, grze czy rzutach karnych podczas finałowego meczu mundialu. Jeśli zależy Wam na jakości dźwięku, to warto wspomnieć, że obydwie serie posiadają na wyposażeniu wbudowane głośniki zaprojektowane wspólnie z firmą Harman Kardon. Jeśli natomiast to Wam nie wystarczy, to nic nie stoi na przeszkodzie, by bezprzewodowo podłączyć dedykowany pełny zestaw kina domowego Sharp AQUOS Wireless Surround. Dodajmy do tego obsługę Dolby Atmos i DTS:X, a możemy mieć pewność, że każdy seans będzie brzmiał absolutnie spektakularnie. Całość uzupełnia bogaty zestaw funkcji smart zapewnianych przez platformę Google TV, a wisienką na torcie jest elegancki, minimalistyczny design, który świetnie pasuje do każdego pomieszczenia. Mówiąc krótko, nawet jeśli zdecydujecie się na zakup telewizora z linii Sharp GR lub HR8 z myślą o kibicowaniu podczas mundialu, to sprawdzi się w praktycznie każdym innym scenariuszu. [SALE-5936] [SALE-5937] A może coś większego? Jeśli natomiast hołdujecie zasadzie, że zabawa podczas kibicowania jest tym lepsza, im więcej cali liczy przekątna telewizora, to mam dla Was jeszcze jedną propozycję. Poznajcie Sharp AQUOS 70HL4, czyli 70-calowe monstrum, które samym swoim rozmiarem potrafi spotęgować wrażenia z każdego spotkania. Na pokładzie czeka na Was większość przydatnych rozwiązań znanych z wyższych serii producenta: od wygodnego pilota z obsługą głosową i Asystentem Google, poprzez platformę Google TV oraz wsparcie dla Dolby Vision i Dolby Atmos, aż po autorskie technologie pokroju Sharp AQUOS Smooth Motion. Różnica jest taka, że tutaj możecie się tym wszystkim cieszyć na spektakularnych 70” i w zaskakująco przystępnej cenie. Serio, Sharp AQUOS 70HL4 to doskonały wybór, jeśli szukacie dużego telewizora za ludzkie pieniądze. Nie ma tu może części fajerwerków znanych z droższych modeli, ale jeśli chcecie oglądać mundial w wyjątkowej oprawie, to tutaj dostajecie to w standardzie. [SALE-5938] Telewizor do sportu czy grania? Do wszystkiego! Jeśli zastanawiacie się, czy lepszym wyborem będzie telewizor do sportu, czy do grania, to mam dobrą wiadomość: tak naprawdę szukacie tego samego sprzętu! Produkty firmy Sharp, szczególnie te z serii GR i HR8, sprawdzą się perfekcyjnie, niezależnie od tego, w jaki sposób macie zamiar z nich korzystać. No i nie kosztują fortuny. Jeśli jednak nie potrzebujecie funkcji skierowanych do graczy, a zależy wam przede wszystkim na dużym ekranie z dobrą jakością obrazu, warto zwrócić uwagę na model 70HL4. Tak naprawdę lepszym pytaniem będzie nie jakiego telewizora szukacie, a kiedy planujecie postawić go w swoim salonie 😉 Tym bardziej, że jest ku temu naprawdę dobra okazja. Tylko teraz kupując wybrane modele telewizorów Sharp możecie zgarnąć soundbar z dużym rabatem – mówimy tu o obniżkach rzędu 30 lub nawet 50 procent. Z takiej oferty aż żal nie skorzystać, a komplet szczegółów znajdziecie w linkach poniżej. [SALE-5931] [SALE-5932] Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy Sharp

2
ARKADIUSZ BAłA
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Nietypowy eksperyment. Użyła nagranych dźwięków by rozmawiać z ptakami
Nauka 18:22

Nietypowy eksperyment. Użyła nagranych dźwięków by rozmawiać z ptakami

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Co stoi za falą upałów? Odpowiedź nauki jest jednoznaczna
Nauka 17:37

Co stoi za falą upałów? Odpowiedź nauki jest jednoznaczna

5
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Jak Ziemia może ochronić się przed asteroidami? Naukowcy odpowiadają
Kosmos 16:52

Jak Ziemia może ochronić się przed asteroidami? Naukowcy odpowiadają

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Tego Windows nie miał. Microsoft zaniedbał, więc oni się za to wzięli
Aplikacje 16:07

Tego Windows nie miał. Microsoft zaniedbał, więc oni się za to wzięli

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Okulary przyszłości sprzedają się jak szalone. VR traci, a AR i AI rosną w siłę
Sprzęt 15:22

Okulary przyszłości sprzedają się jak szalone. VR traci, a AR i AI rosną w siłę

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Masło czy margaryna? Naukowiec wyjaśnia, co jest lepsze do pieczenia
Nauka 14:36

Masło czy margaryna? Naukowiec wyjaśnia, co jest lepsze do pieczenia

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Galaxy S27 rozczaruje? Samsung znów stawia na minimalne zmiany
Sprzęt 13:51

Galaxy S27 rozczaruje? Samsung znów stawia na minimalne zmiany

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Światem rządzą teraz trzy firmy. I raczej nie podacie ich nazw
Wiadomości 13:05

Światem rządzą teraz trzy firmy. I raczej nie podacie ich nazw

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Koniec z kontrolerami? Android 17 ma lepszy pomysł
Oprogramowanie 12:15

Koniec z kontrolerami? Android 17 ma lepszy pomysł

2
MARIAN SZUTIAK
1.
Motorola czy Samsung? Czytelnicy wybrali lepszego Folda do zdjęć
Foto 11:28

Motorola czy Samsung? Czytelnicy wybrali lepszego Folda do zdjęć

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Wielki eBay ma problem. Chce go kupić mała firma
Wiadomości 10:43

Wielki eBay ma problem. Chce go kupić mała firma

1
MACIEJ SIKORSKI
1.
Koniec z szukaniem paczek w mailach. Portfel Google zyskał genialną funkcję
Aplikacje 09:59

Koniec z szukaniem paczek w mailach. Portfel Google zyskał genialną funkcję

3
MARIAN SZUTIAK
1.
Pixel w pętli bez końca. Nowa aktualizacja Google potrafi uceglić smartfon
Oprogramowanie 27 CZE 2026

Pixel w pętli bez końca. Nowa aktualizacja Google potrafi uceglić smartfon

7
MARIAN SZUTIAK
1.
Kosmiczne tankowanie nad Ziemią. NASA testuje przełomową technologię
Kosmos 27 CZE 2026

Kosmiczne tankowanie nad Ziemią. NASA testuje przełomową technologię

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Trzęsienie ziemi w Apple. Firma całkowicie zmienia plany dla procesorów
Sprzęt 27 CZE 2026

Trzęsienie ziemi w Apple. Firma całkowicie zmienia plany dla procesorów

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Szykują się wielkie zwolnienia u giganta. Polacy mocno to odczują
Wiadomości 27 CZE 2026

Szykują się wielkie zwolnienia u giganta. Polacy mocno to odczują

2
MACIEJ SIKORSKI
1.
Apple znów poskąpi pamięci? iPhone 18 może mieć poważny problem z AI
Sprzęt 27 CZE 2026

Apple znów poskąpi pamięci? iPhone 18 może mieć poważny problem z AI

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Koniec bezpiecznego Internetu. Nadchodzi kwantowy Q-Day
Tech 27 CZE 2026

Koniec bezpiecznego Internetu. Nadchodzi kwantowy Q-Day

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Więcej nowości
Uran i Neptun nie są lodowymi gigantami? Mogą tam być oceany magmy
Kosmos 27 CZE 2026

Uran i Neptun nie są lodowymi gigantami? Mogą tam być oceany magmy

Uran i Neptun od dziesięcioleci noszą przydomek "lodowych gigantów". Nowe badania sugerują, że ta nazwa może być bardzo myląca. Wnętrza jak morze magmy Astronomowie z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA) pod kierownictwem Edwarda D. Younga, specjalisty od geochemii planetarnej, przeprowadzili serię symulacji komputerowych dotyczących budowy wewnętrznej obu planet. Wyniki stoją w wyraźnej sprzeczności z modelem obowiązującym od dekad. Tradycyjny model zakładał, że pod warstwą atmosfery złożonej z wodoru i helu kryje się gruba warstwa "lodów" - czyli mieszaniny wody, amoniaku i metanu w ekstremalnie wysokim ciśnieniu i temperaturze. Natomiast jeszcze głębiej leży skaliste jądro. Pojęcie "lód" jest tu mylące, bo w warunkach panujących we wnętrzu tych planet substancje te wcale nie przypominają lodu ze szklanki soku. Symulacje zespołu Younga proponują zupełnie inną strukturę. Bezpośrednio pod atmosferą wodorowo-helową miałaby się znajdować cienka warstwa przejściowa, zawierająca między innymi magnez, krzemotlenek i tlen. Poniżej tej warstwy rozciąga się to, co badacze nazywają oceanem magmy. Jest to płynna mieszanina krzemianów, żelaza i wodoru pod ogromnym ciśnieniem. Mówiąc prościej, wnętrze obu planet byłoby bardziej podobne do głębokiego, rozgrzanego oceanu skały niż do zmrożonego płaszcza lodowego. Model ten lepiej tłumaczy dwa zjawiska, które od lat stanowiły problem dla naukowców. Pierwsze to nieregularne pola magnetyczne obu planet, które trudno wyjaśnić klasycznym modelem lodowym. Drugie to rozkład ciepła wewnątrz Urana i Neptuna - w szczególności fakt, że Uran wypromieniowuje zaskakująco mało ciepła jak na planetę jego wielkości. Badania mają też znaczenie wykraczające poza nasz układ słoneczny. Uran i Neptun mogą być świetnymi odpowiednikami tzw. sub-Neptunów, czyli planet o promieniu od 1 do 4,5 razy większym niż Ziemia. To najczęściej spotykany typ egzoplanet (planet krążących wokół innych gwiazd) w całej naszej galaktyce, a mimo to ich budowa pozostaje słabo poznana ze względu na brak bliskiego odpowiednika w naszym układzie. Uran i Neptun odwiedziła dotychczas tylko sonda Voyager 2 - odpowiednio w 1986 i 1989 roku. Na ten moment nie jest planowana żadna misja badawcza w ich stronę. W fazie koncepcyjnej pozostają dwa projekty, Uranus Orbiter and Probe i Neptune Odyssey, które mogłyby dostarczyć obserwacyjnych danych pozwalających rozstrzygnąć ten spór. Na razie więc modele komputerowe pozostają jedynym narzędziem, jakim dysponujemy.

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.

Więcej nowości

Polacy obejrzą nagrodzony kryminał. 6 odcinków, po których trudno się pozbierać
Telewizja i VoD 26 CZE 2026

Polacy obejrzą nagrodzony kryminał. 6 odcinków, po których trudno się pozbierać

W końcu doczekaliśmy się i my - polscy widzowie. Dwa pierwsze odcinki wstrząsającego serialu kryminalnego "Irreversible" pojawią się na kanale Viaplay Filmy i Seriale już w najbliższy poniedziałek, 29 czerwca. Kolejne - po dwa - 6 i 13 lipca. A jest na co czekać, serial właśnie został okrzyknięty najlepszym według plebiscytu Golden Globes Portugal 2025.  Irreversible. Kryminał inny niż amerykańskie produkcje Serial zdobył liczne nagrody i nominacje w różnych prestiżowych plebiscytach. Lista ich jest naprawdę długa, m.in. Golden Globes Portugal 2025, Sophia Awards 2025 i Autores Awards 2025. Teraz rusza na podbój innych europejskich krajów. To już, samo w sobie, stanowi solidny punkt zaczepienia, aby po niego sięgnąć. Teraz, mają okazję zobaczyć go także polscy widzowie i to już w poniedziałek, 29 czerwca. Produkcja przedstawia losy psycholożki Julii Mendes i inspektora Pedro Sousy, którzy dostają zadanie rozwiązania śmierci nastolatki nękanej przez kolegów ze szkoły. Jak widać, twórcy serialu nie boją się trudnych, współczesnych tematów. Jedno jest pewne - widz nie będzie się nudził, tutaj każdy ma coś do ukrycia.  Reżyserem i scenarzystą serialu "Irreversible" jest jeden z najbardziej cenionych portugalskich twórców filmowych - Bruno Gascon ("Shadow", "Tower").  "Irreversible" kilka słów o fabule Serial „Irreversible” zabiera nas do nadmorskiego miasteczka w Portugalii, gdzie mieszka nastoletnia Luise. Dziewczyna jest prześladowana przez rówieśników ze szkoły. Nic nie zwiastuje tragedii, która niebawem się wydarzy - Luise próbuje ignorować zaczepki i ufa jedynie swojej najlepszej przyjaciółce, Sarze, która wdaje się nawet w bójkę, by ją bronić. Niedługo po tym zdarzeniu ciało Luise zostaje odnalezione na plaży, a jej bliscy pogrążają się w żałobie. Najmocniej stratę przeżywa jednak Sara, która spędzała z Luise każdą wolną chwilę. Nie może pogodzić się z tragedią i mierzy się z poważnym kryzysem psychicznym. https://www.youtube.com/watch?v=qVbHhiFTh-4 Dwa pierwsze odcinki serialu „Irreversible” pojawią się na kanale Viaplay Filmy i Seriale 29 czerwca, a kolejne po dwa – 6 i 13 lipca. Kanał Viaplay Filmy i Seriale można oglądać poprzez Prime Video Channels, Megogo, Canal+ oraz Play. 

2
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Wielu Polaków wierzy w mit o wentylatorach. Nie popełnij tego błędu
Publicystyka 25 CZE 2026

Wielu Polaków wierzy w mit o wentylatorach. Nie popełnij tego błędu

Wentylatory to jedni z naszych najlepszych przyjaciół podczas upałów. Strumień, jak się może wydawać, chłodnego powietrza w gorące dni jest czymś, z czego sam od kilku dni korzystam praktycznie bez przerwy. Niesie to jednak ze sobą pewną... cenę. I nie chodzi mi o zużycie energii elektrycznej, które jest naprawdę niewielkie. Puść wentylator, będzie chłodniej. Gdybym dostawał 1 zł za każdym razem, kiedy słyszałem te słowa nie tylko w domu, ale i we wcześniejszych miejscach pracy, urzędach, czy lokalach usługowych, to miałbym kilka dyszek w kieszeni. I oczywiście, kiedy ten strumień powietrza trafia na ludzi, to rzeczywiście daje on ulgę. Niektórzy jednak uruchamiają wentylator, który wieje, gdzie popadnie, lub wręcz w pomieszczeniach, w których ich nie ma, żeby się schłodziło.  Wiara w chłodzące wentylatory jest w narodzie silna Często zadawałem przy tym pytanie: po co, skoro nie wieje na nikogo? Odpowiedź zwykle była jedna: bo się powietrze schłodzi. Rzecz w tym, że nie: nie schłodzi. Mało tego: będzie jeszcze cieplejsze. I to przez dwa mechanizmy. Problem w tym, że wielu ludzi, którym o tym mówiłem, patrzyło na mnie jak na wariata. W końcu czują, że jest chłodniej, więc jak ma nie chłodzić, a wręcz podgrzewać? Jak wentylator nas chłodzi? Zacznijmy więc od podstaw: ludzie są ciepłokrwiści. Sami w sobie generujemy temperaturę i to dość wysoką, bo około 36,6 stopni Celsjusza. Nasza skóra działa przy tym tak, jak radiator i oddaje nadmiar ciepła do otoczenia. I porównanie do chłodzenia powietrznego w komputerze jest tu naprawdę trafne. I to nie dlatego, że sam je wymyśliłem. Chodzi o to, że chłodzenie takie działa znacznie sprawniej, kiedy jest aktywne, czyli żeberka radiatora owiewa chłodne powietrze z wentylatorów. Ot, ciepłe powietrze jest szybciej z nich wypychane, a nowe, chłodniejsze powietrze lepiej odbiera ciepło z powodu większej różnicy temperatur.  To samo dzieje się z nami: oddajemy ciepło do otoczenia. Wtedy też powstaje wokół nas warstwa ciepłego powietrza. Jednak wentylator sprawia, że ta jest wymieniana na chłodniejsze powietrze z otoczenia, co daje nam ulgę.  To skąd ta wyższa temperatura?\ Zacznijmy od tego, że wentylator o mocy 45 W jest tak naprawdę 45-watową grzałką. Jak to możliwe, skoro sprawność silników elektrycznych przekracza 90%, więc 90% energii jest konwertowanych na energię kinetyczną, a tylko 10% na cieplną? Klucz tkwi w energii kinetycznej. Tej nie da się zniszczyć, a przecież po wyłączeniu wentylatora pozornie znika, co czuć przez to, że wiatr już nie wieje.  Co więc się z nią dzieje? Otóż jest konwertowana do postaci energii cieplnej. Ruch cząsteczek powietrza, które uderzają w inne, lub inne przedmioty, oraz samo tarcie łopatek wentylatora nie znikają w próżni, a podnoszą temperaturę zamkniętego pomieszczenia. To pierwszy mechanizm, który sprawia, że puszczenie wentylatora samego sobie, żeby chłodził pomieszczenie to bardzo zły pomysł.  [SALE-5907] [SALE-5908] Drugim jest różnica temperatur w samym pomieszczeniu. Normalnym jest to, że ciepłe powietrze leci w górę, a chłodne utrzymuje się niżej. Mówimy tu nawet o różnicy między 1-2 stopni Celsjusza między strefą przy podłodze a pod sufitem. Wentylator zaburza tę sytuację, mieszając powietrze. Tym samym pod sufitem faktycznie robi się chłodniej, jednak przy podłodze, czyli tam, gdzie zwykle znajdują się ludzie, ta wzrasta. To się natomiast przekłada na wzrost odczuwalnej temperatury. Owszem, z czasem znów cieplejsze powietrze pójdzie w górę, a spód się schłodzi, jednak to trochę potrwa. A co w upałach powyżej temperatury ludzkiego ciała? Tu mogłoby się wydawać, że wentylator tylko nam szkodzi: w końcu wieje w nas strumień powietrza o wyższej temperaturze, niż ten naszego ciała. To powinno nas ogrzewać, a nie chłodzić. Na szczęście tu dochodzi jeszcze jeden mechanizm. Jaki? Potem Wam powiem.  Potem, bo wiecie, pot! Suche? I dobrze, że suche. A to dlatego, że w suchym powietrzu pod wpływem wiatru — nawet tego powyżej temperatury naszego ciała, pot szybciej paruje. Natomiast parowanie to przemiana fazowa, która, żeby zaistnieć, pobiera energię. W tym przypadku energię termiczną z powierzchni naszego ciała. Właśnie dlatego pot nas chłodzi.  Oczywiście mówimy tu o temperaturze do powyżej kilku stopni powyżej temperatury naszego ciała. Suszarka do włosów z włączoną grzałką nas nie schłodzi, chociaż wieje i odparowuje pot z nas, ale wentylator przy 40 stopniach już tak. Kluczowa jest jednak wilgotność powietrza. Im niższa, tym lepiej. To właśnie dlatego używanie klimatora w ekstremalne upały jest pomysłem zwyczajnie głupim. Ten może i realnie obniży chwilowo temperaturę o ten 1 stopień Celsjusza, ale przy okazji zafunduje nam saunę. [SALE-5907] [SALE-5908] I to w zasadzie tyle. Nauczyliśmy się dziś, że wentylatory są spoko, ale tak długo, jak wieją na ludzi. W przeciwnym wypadku zwiększają problem, a nie go zmniejszają. A jeśli szukacie czegoś, co skutecznie obniży temperaturę podczas fali upałów, to polecam klimatyzator.

4
PAWEł MARETYCZ
1.

Popularne porównania