Darmowa komórka? Nie musisz kombinować, to proste
Fintech 17:00

Darmowa komórka? Nie musisz kombinować, to proste

Polska stała się poligonem doświadczalnym dla usługi Revolut Mobile. Zdania na jej temat są podzielone, chociaż produkt wciąż jest w opracowaniu. Co ciekawe, można go mieć "za darmo". Pod koniec ubiegłego roku mogliście przeczytać w serwisie Telepolis, że Revolut rusza z usługami telekomunikacyjnymi. Informacja nie była totalną niespodzianką, bo pilotaż Revolut Mobile wystartował latem ubiegłego roku. Klienci w Polsce mogli się wówczas zapisywać na listę chętnych do sprawdzenia nowej usługi. Gdy taka możliwość nastąpiła, było słychać jęki zawodu. Przynajmniej takie wrażenie można odnieść, czytając Wasze komentarze dot. Revolut Mobile. Dlatego zwróciliśmy się do przedstawiciela firmy z propozycją, by przekonał nas do tego produktu. Revolut Mobile za darmo. Jak to zrobić? Odpowiedzi udzielił nam reprezentujący firmę w naszym kraju Stefan Bogucki. Menedżer poinformował nas, że osobiście korzysta z Revolut Mobile od grudnia. Usługa była przez niego testowana zarówno w Polsce, jak i poza krajem (nadal jednak w Unii Europejskiej). Jakie wnioski? Każdy ma inny punkt widzenia, dla mnie dużą zaletą jest elastyczność, nie trzeba podpisywać umowy na rok, płaci się za miesiąc, abonament można opłacić punktami RevPoints - stwierdził menedżer Revoluta. Z RevPoints skorzystał sam Bogucki: opłacił abonament punktami i w efekcie stał się on "darmowy". Zapewne niektórzy zapytają: czym są punkty RevPoints? Już wyjaśniam. [SALE-3443] [SALE-3445] [SALE-3446] Mowa o programie lojalnościowym, który w Polsce zaczął być udostępniany latem ubiegłego roku. Rozwiązanie można aktywować we wszystkich planach Revoluta (także w bezpłatnym Standardzie). Polega ono na tym, że za transakcje kartą fintechu naliczane są punkty. Te ostatnie można wymieniać w apce Revolut m.in. na mile lotnicze, bilety komunikacji miejskiej w wybranych miastach, zniżki na noclegi hotelowe i lokalne atrakcje. W ten sposób można też opłacić wspomniany abonament. Więcej na temat warunków i bonusów programu RevPoints dowiecie się z tego tekstu. Fintech zbiera opinie klientów. Revolut Mobile będzie ewoluować W gronie zalet Revolut Mobile menedżer wymienił też m.in. darmowy VPN – to może zainteresować osoby ceniące sobie bezpieczeństwo i prywatność. O tą ostatnią można zadbać także za sprawą osobnych numerów. Dotyczy to osób np. prowadzących działalność gospodarczą – mogą one mieć osobny numer dla współpracowników czy partnerów biznesowych, a inny dla bliskich i znajomych. Stefan Bogucki podkreślił, że Revolut Mobile zaczął być udostępniany w Polsce pod koniec zeszłego roku. Ten proces wciąż trwa, więc dostępu do usługi nie mają jeszcze wszyscy chętni. Usługa znajduje się w fazie pilotażu, a to oznacza m.in., że spółka zbiera sugestie klientów, by dopracowywać produkt. Nie mówimy zatem o finalnej wersji usługi. W tym miejscu warto zaznaczyć, że Polska jest jednym z dwóch rynków, na których Revolut testuje rozwiązanie. Drugi to Wielka Brytania, ale tam oferta jest inna z uwagi na współpracę z innym podmiotem.  Poruszając wątek Revolut Mobile, należało oczywiście zapytać o problem, który komunikowaliśmy na początku tego roku. Otóż okazało się, że w polskich planach usługi próżno szukać funkcji Wi-Fi Calling. Przypominam, że usługa ma charakter lokalny: obejmuje nielimitowane rozmowy i SMS-y w Polsce oraz roaming w Europejskim Obszarze Gospodarczym. Oznacza to, że po opuszczeniu wspomnianej strefy przestaną działać usługi głosowe, SMS-y oraz transmisja danych Co na to przedstawiciel firmy? Stwierdził, że firma wsłuchuje się w glosy klientów i nie można wykluczać, iż rozwiązanie będzie ewoluować.  Coraz więcej Blika w Revolucie Na koniec kilka informacji o wykorzystaniu Blika w aplikacji Revolut. Jaką popularnością cieszy się to narzędzie? Płatności kodami Blik pojawiły się w apce pod koniec 2024 roku. Od tamtej pory usługę aktywowało ponad 2 mln klientów. W tym miejscu warto dodać, że w Polsce z rozwiązań fintechu korzysta około 5 mln osób. Z kolei przelewy na telefon Blik firma udostępniła klientom pod koniec 2025 roku, Przedstawiciel fintechu podał, że od tego czasu usługę przeniosło do aplikacji Revolut blisko 300 tysięcy klientów. Podobno obie wymienione funkcje zyskują popularność. Łącznie klienci fintechu wykonali już ponad 50 milionów transakcji z pomocą Blika. Ich wartość sięga miliardów złotych. Co ciekawe, jesienią ubiegłego roku licznik wskazywał 30 mln transakcji, więc można założyć, że usługa przelewów na telefon zrobiła swoje i podbiła wynik. Jak ją uruchomić? Dowiecie się z tego tekstu.

1
MACIEJ SIKORSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Apple i OpenAI tworzą urządzenia AI bez ekranów
Sprzęt 20:49

Apple i OpenAI tworzą urządzenia AI bez ekranów

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Zuckerberg ma plan. Metaverse ma trafić na każdy smartfon
Aplikacje 20:03

Zuckerberg ma plan. Metaverse ma trafić na każdy smartfon

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Nowe zasady w Orange Flex. Sprawdź, co Cię czeka w marcu
Wiadomości 19:18

Nowe zasady w Orange Flex. Sprawdź, co Cię czeka w marcu

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Twój sejf ma dziurę. Menedżery haseł kłamią w kwestii bezpieczeństwa
Bezpieczeństwo 18:32

Twój sejf ma dziurę. Menedżery haseł kłamią w kwestii bezpieczeństwa

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Problem z YouTube Music. Płacisz za Premium, a słyszysz reklamy
Rozrywka 17:46

Problem z YouTube Music. Płacisz za Premium, a słyszysz reklamy

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Cyberpunk na Androidzie? Nie dość, że to możliwe, to jeszcze wydajne
Gry 16:16

Cyberpunk na Androidzie? Nie dość, że to możliwe, to jeszcze wydajne

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Składany iPhone nadejdzie razem z 18 Pro. Oto, co o nim wiemy
Sprzęt 15:30

Składany iPhone nadejdzie razem z 18 Pro. Oto, co o nim wiemy

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Biedronka drwi z Thermomiksa. Ułamek ceny i dwa razy większa pojemność
Telepolis.pl
Sprzęt 14:48

Biedronka drwi z Thermomiksa. Ułamek ceny i dwa razy większa pojemność

1
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Dobre wieści dla kupujących monitory. Rynek zmienia się na lepsze
Sprzęt 13:59

Dobre wieści dla kupujących monitory. Rynek zmienia się na lepsze

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Biedronka szokuje promocjami. Łyżka z latarką? Tego jeszcze nie grali
Telepolis.pl
Sprzęt 13:13

Biedronka szokuje promocjami. Łyżka z latarką? Tego jeszcze nie grali

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Marzyłeś o tanim telewizorze dobrej jakości? Mamy złe wieści
Sprzęt 12:31

Marzyłeś o tanim telewizorze dobrej jakości? Mamy złe wieści

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Co z Xboxem? Szefostwo odchodzi, stery przejmuje kierownik działu AI
Gry 11:26

Co z Xboxem? Szefostwo odchodzi, stery przejmuje kierownik działu AI

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Weryfikacja wieku w Internecie? Już na poziomie systemu operacyjnego
Bezpieczeństwo 10:41

Weryfikacja wieku w Internecie? Już na poziomie systemu operacyjnego

3
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Rewolucja w ZUS. Sprawdź już w przyszłym tygodniu
Fintech 09:53

Rewolucja w ZUS. Sprawdź już w przyszłym tygodniu

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Nadchodzi GeForce RTX 5090 Ti. Wyciekły szczegóły
Sprzęt 09:05

Nadchodzi GeForce RTX 5090 Ti. Wyciekły szczegóły

4
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
WhatsApp szykuje przełom. Jak tylko wejdzie, to będzie zbawieniem
Aplikacje 08:16

WhatsApp szykuje przełom. Jak tylko wejdzie, to będzie zbawieniem

2
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
PKO BP z pilnym komunikatem. Zapisz datę 24 lutego
Fintech 07:32

PKO BP z pilnym komunikatem. Zapisz datę 24 lutego

3
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Thermal Grizzly ma coś dla największych entuzjastów. Chodzi o AMD
Sprzęt 20 LUT 2026

Thermal Grizzly ma coś dla największych entuzjastów. Chodzi o AMD

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Więcej nowości
Twórcy ChatGPT mają problem. Dostaną trzy razy mniej pieniędzy
Tech 20 LUT 2026

Twórcy ChatGPT mają problem. Dostaną trzy razy mniej pieniędzy

Sieć powiązań w świecie AI przypomina bardziej okrąg. Każdy inwestuje w każdego i wygląda na to, że nie ulegnie to szybko zmianie. NVIDIA to obecnie niekwestionowany lider na rynku sprzętu do pracy ze sztuczną inteligencją. Ich akceleratory są zarówno najwydajniejsze, jak i najchętniej kupowane, co pozwoliło im stać się najwyżej wycenianą firmą na świecie. Tym samym każdy ruch Zielonych traktowany jest jako swoisty barometr tego, jak będzie wyglądać przyszłość AI. OpenAI dostanie 30 zamiast 100 miliardów dolarów Kilka miesięcy temu ogłoszono, że firma kierowana przez Jensena Huanga zainwestuje w OpenAI zawrotne 100 miliardów dolarów. Temat jednak ucichł, a o żadnej ostatecznej umowie nie było publicznie słychać. Dodatkowo ostatnio pojawiły się nawet plotki o możliwym wycofaniu NVIDII. To wywołało falę spekulacji. Czy partnerstwo zaczyna się chwiać? Agencja prasowa Reuters twierdzi, że Zieloni nadal planują finansować twórców ChatGPT, ale w mniejszym stopniu. Aktualnie mówi się o 30 miliardach dolarów, chociaż niewykluczone, że będzie to tylko jeden z kilku etapów współpracy i sumarycznie będzie to 100 miliardów. Mimo wszystko, mówimy o największym partnerstwie inwestycyjnym spółki z Santa Clara. Dla porównania wcześniejsze ruchy finansowe NVIDII obejmowały 20 miliardów dolarów w ramach umowy licencyjnej z Groq (nie mylić z Grok od xAI) oraz zakup około 4% udziałów w Intelu za 5 miliardów dolarów. OpenAI to kluczowy klient, który nie do końca był zadowolony Dodatkowo OpenAI ma być jednym z pierwszych klientów nadchodzącej platformy NVIDIA Vera Rubin, a w kolejnych latach planuje zakontraktować nawet 10 GW mocy obliczeniowej w systemach od Zielonych. Taki wolumen oznacza gigantyczne centra danych i setki tysięcy akceleratorów. Jednocześnie pojawiły się informacje, że zespół Sama Altmana nie był w pełni zadowolony z opóźnień w sprzęcie NVIDII. Firma miała rozważać alternatywy oferowane przez podmioty stawiające na architekturę opartą o SRAM, jak np. Cerebras. NVIDIA nie może pozwolić sobie na utratę kluczowego partnera, bo to mogłoby wywołać lawinę. A dopięcie zeszłorocznej umowy - nawet częściowe - zmniejsza to ryzyko.

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Więcej nowości

Kultowy serial o gangach nigdy się nie skończy. Teraz rządzi syn
Telewizja i VoD 20 LUT 2026

Kultowy serial o gangach nigdy się nie skończy. Teraz rządzi syn

Nowy zwiastun filmu "Peaky Blinders: Nieśmiertelny" nie tylko robi wielkie wrażenie, ale także potwierdza teorię fanów - nowa postać grana przez Barry'ego Keoghana to nikt inny, jak syn słynnego Tommy'a Shelby'ego. To on teraz rządzi Peaky Blinders. O tym, jak sobie z tym poradzi, przekonamy się już 20 marca 2026 roku. Peaky Blinders powraca w nowej odsłonie już w marcu Film "Peaky Blinders: Nieśmiertelny" to nic innego, jak kontynuacja przebojowej, 6-sezonowej serii. Za produkcję odpowiedzialny jest twórca serialu, Steven Knight. W głównej roli zobaczymy rzecz jasna, Cilliana Murphy'ego. Ale nie tylko on będzie grał pierwsze skrzypce tym razem. Od kiedy pojawiły się doniesienia na temat udziału Barry'ego Keoghana w długo oczekiwanym filmie "Peaky Blinders: Nieśmiertelny", fani nie mieli spokoju. Część z nich podejrzewała, że ta tajemnicza postać okaże się w rzeczywistości synem głównego bohatera. I okazuje się, że mieli rację. Potwierdził to nowy zwiastun, który właśnie został wypuszczony do sieci. https://www.youtube.com/watch?v=13audaJh6Oo "Na rozkaz Peaky Blinders"  Na zwiastunie dokładnie widać, jak Ada (Sophie Rundle) mówi Tommy'emu: "twój cygański syn szefuje Peaky Blinders, jakby znów był rok 1919". Co prawda, nie do końca jeszcze wiadomo, czy Keoghan to Duke Shelby, którego w 6. sezonie grał Conrad Khan, czy może to jakiś inny syn Tommy'ego, o którym wcześniej nie było wspomniane.  Tommy też nie zazna zbyt wiele odpoczynku w Birmingham, w 1940 roku. Zostanie ponownie wciągnięty w akcję, w momencie kiedy jego syn zostanie poproszony o udział w "akcie zdrady, który zdecyduje o losach wojny w Niemczech".  "Peaky Blinders: Nieśmiertelny" będzie miał premierę w wybranych kinach 6 marca, a od 20 marca będzie go można obejrzeć na platformie Netflix. 

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Vasco Electronics podbija Azję. Polska firma z sukcesem na skalę światową
Sponsorowane 20 LUT 2026

Vasco Electronics podbija Azję. Polska firma z sukcesem na skalę światową

Jak odnieść sukces na rynkach azjatyckich? Kluczem do sukcesu dzieli się Tomasz Stomski z Vasco Electronics. Jakie są najważniejsze wnioski z okresu działalności Vasco Electronics na rynkach azjatyckich, szczególnie po roku w Chinach? Wejście na nowy rynek zawsze wiąże się zarówno z dużymi możliwościami, jak i istotnym ryzykiem. W takim przypadku kluczowe znaczenie ma etap, który osoby z branży filmowej określiłyby mianem „preprodukcji” - chodzi o analizę rynku i ocenę własnego potencjału. Jaki jest najważniejszy wniosek z ostatnich dwunastu miesięcy? Produkty Vasco są w Azji realnie potrzebne. Mieszkańcy tak Chin, jak i Japonii chętnie podróżują, często pracują w firmach o globalnym zasięgu. W obu tych sytuacjach regularnie napotykają bariery językowe, bo języki i kultury realnie się różnią. Mamy alfabety i logogramy, inną architekturę zdań, inaczej wytrenowane aparaty mowy. Vasco pomaga trudności te skutecznie przezwyciężać. Rozwój naszej sieci sprzedaży jest dowodem na to, że potrzeba precyzyjnej i niezawodnej komunikacji ma charakter uniwersalny. W Chinach translatory Vasco były początkowo dostępne wyłącznie na lotniskach w Pekinie, Shenzhen i Guangzhou. Obecnie można je kupić już w 43 punktach sprzedaży w 20 miastach. Nie zamierzamy jednak na tym poprzestać. Chcemy konsekwentnie udowadniać, że jesteśmy liderem rynku tłumaczy elektronicznych nie tylko w Europie, lecz także na całym świecie. Jakie kluczowe różnice w kontekście oczekiwań konsumentów dostrzegacie między Europą, Ameryką Północną a Azją? W Europie i Ameryce Północnej użytkownicy koncentrują się przede wszystkim na funkcjonalności i wygodzie. Nie bez powodu jesteśmy liderami na tych rynkach. Naszym celem jest tworzenie takich rozwiązań, dzięki którym osoby korzystające z translatorów Vasco mogą w pełni skupić się na komunikacji i de facto zapomnieć, że odbywa się ona za pośrednictwem urządzenia. Najlepsza technologia działa tak intuicyjnie, że nie zwraca się uwagi na to, jak funkcjonuje, lecz na to, co umożliwia. Europa chętnie importuje technologie z Azji, dlatego europejska firma, która chce rozpocząć sprzedaż w Japonii czy Chinach, musi zupełnie zmienić swoje myślenie i patrzeć na biznesową rzeczywistość oczami lokalnych klientów i partnerów handlowych. Pomaga nam to, jak kluczowe znaczenie w Azji ma jakość i renoma europejskich marek. Ale to nie wystarcza. Skuteczne funkcjonowanie w Azji nie byłoby możliwe przy zastosowaniu jednego, globalnego schematu. Trzeba dopasować się do lokalnych relacji i oczekiwań - od kanałów sprzedaży, przez sposoby komunikacji marki, aż po standardy prowadzenia biznesu.  Przykładowo, w Japonii popularnym modelem rozpoczęcia działalności jest crowdfunding, który pozwala nie tylko pozyskać środki finansowe, lecz także zweryfikować realne zainteresowanie rynkowe daną technologią lub rozwiązaniem. I tak zrobiliśmy, wchodząc w 2021 roku na ten rynek. Współpracujemy z miejscowymi specjalistami, którzy pomagają nam łączyć najwyższy poziom technologiczny z prowadzeniem biznesu w sposób zgodny z tamtejszymi standardami. Działamy lokalnie, zachowując jednocześnie globalną spójność marki Vasco. W jakim stopniu obecność w Azji wpłynęła na strategiczne filary rozwoju Vasco w 2026 roku oraz na sam produkt?  Gdy wkraczasz do Azji, twoja marka staje się realnie globalną, wychodzącą poza zachodni krąg kulturowy. To zmienia podejście do produktu, do komunikacji z klientem i całościowego podejścia do biznesu - niekiedy bezpośrednio, niekiedy jako inspiracja. Podam prosty przykład. Jesteś w Kioto i chcesz szybko coś zjeść. Samo przetłumaczenie nazw dań w menu nie wystarczy, ponieważ wciąż nie wiesz, co kryje się pod lokalnymi, często enigmatycznymi określeniami. I tu z pomocą przychodzi Vasco Assistant - nasze nowe rozwiązanie zaprezentowane premierowo kilka tygodniu temu. Assistant wykona w takiej sytuacji dwa zadania jednocześnie. Nie tylko przetłumaczy sfotografowany tekst, ale także wyjaśni, czym jest dana potrawa, z jakich składników się ją przygotowuje oraz jakich walorów smakowych możesz się spodziewać. A zagadek jest więcej - w japońskiej kolei sam musisz wyznaczyć kwotę do zapłaty zależnie od długości trasy. Wyjaśnią to tablice stojące obok automatów biletowych - ale to translator okaże się nieoceniony, by bez problemu zrozumieć sens i logikę tych komunikatów.  Globalnie w Azji mieszka ponad połowa światowej populacji, a metropolie takie jak Tokio czy Pekin przyciągają ogromne rzesze turystów. Podczas dużych wydarzeń technologicznych, biznesowych czy edukacyjnych często nie ma możliwości zapewnienia każdemu uczestnikowi konferencji czy prelekcji indywidualnego urządzenia tłumaczącego. Dla takich sytuacji stworzyliśmy Vasco Audience - rozwiązanie, które pozwala każdemu słuchaczowi otrzymać tłumaczenie w swoim języku, z poziomu własnego telefonu. Ten właśnie system tłumaczeń dla konferencji, prelekcji i szkoleń, czyli Vasco Audience, mieliśmy okazję zaprezentować w 2025 roku podczas Expo w japońskiej Osace - podobnie jak zresztą same nasze translatory. Swoistym nawiązaniem do Azji mogą być także tłumaczenia offline, nad którymi intensywnie pracujemy. Choć dziś dajemy użytkownikom Vasco nielimitowany internet do tłumaczeń, to mogą zdarzyć się sytuacje, gdy ten dostęp będzie utrudniony - sztandarowym przykładem mogą być długie, międzykontynentalne loty. A zapewnienie tłumaczeń offline w popularnych parach językowych to coś, co zaoferujemy użytkownikom Vasco Translator Q1 już w najbliższych miesiącach. Podsumowując zatem - wszystko, co tworzymy, zaczyna się od oczekiwań klientów i użytkowników. Doświadczenie zdobyte podczas rozwoju marki Vasco w Azji pozwoliło nam jeszcze lepiej zrozumieć, że samo tłumaczenie jest jedynie punktem wyjścia. Nie ukrywamy, że szczególnie pierwszy rok obecności w Chinach był dla nas okresem intensywnej nauki. Ale jej efektem są nasze najnowsze technologie i lepsze zrozumienie globalnych potrzeb naszych obecnych i przyszłych klientów. Artykuł sponsorowany na zlecenie Vasco Electronics

1
REDAKCJA TELEPOLIS
1.

Popularne porównania