Na nawilżacz Dreame H40 warto znaleźć miejsce. Wywaliłem Xiaomi (test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 16:10

Na nawilżacz Dreame H40 warto znaleźć miejsce. Wywaliłem Xiaomi (test)

W świecie urządzeń dbających o jakość powietrza w naszych domach rzadko pojawia się produkt, który łączy w sobie tak wysoką wydajność, zaawansowaną technologię sterylizacji i elegancki design w przystępnej cenie. Nawilżacz ewaporacyjny, parowy czy ultradźwiękowy? W pewnym momencie do Polski dotarła wielka moda nawilżacze ultradźwiękowe. Te bezgłośne maszyny mają swoje atuty — są małe, energooszczędne, a do tego przyciągają wzrok charakterystyczną mgiełką. Zastąpiły one niejako nawilżacze parowe, których największym grzechem było wykorzystywanie dużej ilości energii. Sęk w tym, że ultradźwiękowa mgiełka może być szkodliwa dla domowników, jeśli nie wykorzystujemy drogiej wody destylowanej czy z odwróconej osmozy. Wlanie kranówki powoduje wyrzucanie w powietrze nie tylko samej wody, ale też zawartych w niej minerałów, a także bakterii i pleśni wylęgających się w niewłaściwie czyszczonym zbiorniku. Co więcej, minerały z mgiełki wyrzucanej przez nawilżacz ultradźwiękowy osadzają się wszędzie, tworząc charakterystyczną, białą warstwę kurzu na meblach i innych obiektach. Warto jednak podkreślić, nawilżacz ultradźwiękowy może być bezpieczny, ale trzeba korzystać z niego uważnie i skrupulatnie dbać o higienę. Alternatywą są większe nawilżacze ewaporacyjne, czyli bazujące na naturalnym procesie odparowywania wody. W ich konstrukcji wykorzystywane są specjalne maty, nawilżane wodą ze zbiornika, które owiewane są regulowanym strumieniem powietrza. Technologia ta pozostawia bakterie czy kamień z wody na filtrze, a do powietrza dostaje się wyłącznie czysta woda. Co więcej, nawet bez jakiejś specjalnej regulacji, parowanie naturalnie osłabia się, gdy docieramy do optymalnej wilgotności powietrza (40-60%), podczas gdy działające trochę "na siłę" nawilżacze ultradźwiękowe i parowe nie mają tego hamulca. Dla mnie ogromnym atutem jest też jeszcze jedna cecha, a mianowicie nawilżacze ewaporacyjne to jedyna opcja dla osób, które używają w swoich domach oczyszczaczy powietrza. Mgiełka z nawilżacza ultradźwiękowego rozpoznawana jest jako zwiększone stężenie cząstek stałych i nieustannie uruchamia turbiny oczyszczacza. W przypadku testowanego Dreame H40, nawet przy wilgotności rzędu 60%, praca nawilżacza była dla oczyszczacza powietrza przezroczysta. Spokojnie nawilżacz powietrza może stać tym sposobem nawet niedaleko od oczyszczacza i nie trzeba się męczyć z naprzemiennymi cyklami nawilżania i oczyszczania — wszystko działa w tym samym czasie i nie gryzie się ze sobą. [SALE-4486] [SALE-4487] [SALE-4488] Dreame H40 - byłem sceptyczny, ale zakochałem się Jako dotychczasowy użytkownik oczyszcza ultradźwiękowego Xiaomi, gdy zobaczyłem Dreame H40 przeraził mnie rozmiar. To sprzęt wielkości niedużego oczyszczacza powietrza czy klimatyzera. Zresztą, porównanie do tego ostatniego, a więc urządzenia obniżającego temperaturę w pomieszczeniu z użyciem lodu i parowania wody jest dość celne. Na dobrą sprawę nawilżacz ewaporacyjny i taki klimatyzer mają dość zbliżoną zasadę działania. Z tą jednak różnicą, że nawilżacz nie jest próbą skoku na pieniądze i nie udaje czegoś, czym nie jest (klimatyzery nieudolnie udają klimatyzatory z czynnikiem chłodzącym i sprężarką). To także o wiele doskonalsze systemy filtracji, dodatkowa dezynfekcja za pomocą lampy UV w testowanym Dreame H40, staranniejsze wzornictwo i wykonanie, a także dostępność wymiennych akcesoriów, a nie typowa jednorazówka. 2,5 litra wody w trybie eko wystarcza mi w praktyce na przeszło dobę nawilżania wycelowanego w poziom 60%. W trybie automatycznym maszyna płynnie regulowała szybkość pracy turbiny, co przy wysuszeniu powietrza np. przewietrzeniem pomieszczenia było dla mnie jednak irytujące. Już jednak tryb nocny, a więc na najmniejszych obrotach i z głośnością 32 dB okazał się dla mnie w pełni wystarczający. Powiem nawet więcej, nawilżacz stanął tuż przy łóżku i absolutnie nie przeszkadzał w śnie. Olbrzymie znaczenie przy wyborze nawilżacza powietrza ma higiena pracy. I tutaj producent bryluje aż 4-stopniowym systemem oczyszczania dostarczanej pary wodnej. Oprócz filtracji mechanicznej, odpowiedzialnej za tamowanie większych drobin, mamy filtr kompozytowy o skuteczności 99,5%, który usuwa z wody bakterie i wirusy, osady wapienne, chlor i inne związki chemiczne. Kolejnym krokiem jest sterylizacja za pomocą lampy UVC, która niszczy materiał genetyczny bakterii i wirusów, zatrzymując ich namnażanie. Ostatni z etapów to zmywalny filtr antybakteryjny 3D, o strukturze plastra miodu, który maksymalizuje powierzchnię parowania, jednocześnie hamując rozwój biofilmów bakteryjnego. Można go łatwo umyć, co znacząco obniża koszty eksploatacji. 8 minut do idealnej wilgotności? To możliwe Dreame lubuje się w dostarczaniu swoim klientom urządzeń z potężnym zapasem mocy i nie inaczej jest tym razem. Pomieszczenie o powierzchni 30-40 mkw ma uzyskać optymalną wilgotność w zaledwie 8 minut, a wszystko za sprawą wydajności ewaporacyjnej na poziomie aż 800 ml na godzinę (rynkowy standard to raczej okolice pół litra). I owszem, jest to do zrobienia na najwyższych obrotach, ale nie są to już warunki do wygodnej koegzystencji z maszyną — robi się zwyczajnie zbyt głośno. Sam odruchowo łapię wysuwany pilot po dolaniu wody, by zmienić tryb standardowy na ekonomiczny / nocny. Wolę poczekać pół godziny na mniejszych obrotach, ale w kompletnej ciszy i taką opcję nawilżacz też zapewnia. Smart? Potrzymaj mi pilot Kolejnym zaskoczeniem w obcowaniu z Dreame H40 był dla mnie brak funkcji smart. To aż nietypowe w przypadku tego producenta, który buduje obecnie jeden z najpotężniejszych ekosystemów urządzeń połączonych na świecie. Im dalej jednak w las, tym bardziej docierało do mnie, że w sumie to całe smart jest zbędne. To sprzęt, do którego podchodzę raz dziennie z dzbankiem Brita napełnionym wodą. Wlewam wodę, nastawiam tryb nocny i wracam następnego dnia. Nawet wyskakujący w zabawny sposób z obudowy pilot zdalnego sterowania jest przez większość czasu zbędny. Działanie Dreame H40 jest w pełni automatyczne i bezobsługowe. Byle dolewać wody i dbać o materiały eksploatacyjne zgodnie z instrukcją. Z moim ultradźwiękowym Xiaomi miałem o wiele więcej problemów — już po kilku godzinach pracy parkiet wokół niego był mokry, a dopasowanie odpowiedniego trybu pracy do wymagań, nawet przy aktywnym dodatkowym, zewnętrznym czujniku wilgotności było koszmarem. Technologia ewaporacyjna w Dreame wyklucza te problemy i konieczność ciągłego zaglądania do nawilżacza. To sprzęt tak mało uciążliwy, jak tylko się da. Dreame H40 zmienił moje podejście do nawilżaczy powietrza Jak się okazuje, można zrobić nawilżacz powietrza, który nie jest intruzem dla oczyszczaczy powietrza. Można zrobić sprzęt, od którego nie zamoczą się nagle książki, gry planszowe, parkiet czy sprzęt elektroniczny, a także nie zapylą osadami z kamienia. Można zrobić maszynę, która zamiast efektownej chmury wypuszcza w powietrze bezbarwną, pozbawioną kamienia i bakterii bezpieczną parę wodną. A to wszystko wystarczająco cicho, by można było spać z Dreame H40 przy samym łóżku i bez wydawania tysięcy złotych. Dreame H40 to sprzęt nieco niepozorny, tymczasem w praktyce bardzo przemyślany i wygodny w eksploatacji. Jako posiadacz wielu roślin postawiłem kiedyś na nawilżacz ultradźwiękowy i właśnie dotarło do mnie, jak duży popełniłem błąd. Po tygodniach testów dodam, że oddycha mi się teraz o wiele lepiej i pozbyłem się ciągnącego od początku roku zapalenia zatok. Pomógł w tym zapewne częściowo też oczyszczacz powietrza Mova, ale to już temat na kolejny artykuł. Tymczasem zaś test Dreame H40 kończę z pełną rekomendacją. Jeśli tylko pasuje Ci szampański kolor maszyny, zawodu nie będzie. [SALE-4486] [SALE-4487] [SALE-4488]

0
LECH OKOń
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Afera BrowserGate: LinkedIn potajemnie skanuje, co masz w przeglądarce
Bezpieczeństwo 18:41

Afera BrowserGate: LinkedIn potajemnie skanuje, co masz w przeglądarce

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Nowy OnePlus to wydajnościowa bestia. Szkoda, że księgowi zepsuli w nim aparaty
Sprzęt 17:49

Nowy OnePlus to wydajnościowa bestia. Szkoda, że księgowi zepsuli w nim aparaty

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Groźne ataki GeForge. Infekują VRAM, mają poważne konsekwencje
Bezpieczeństwo 16:59

Groźne ataki GeForge. Infekują VRAM, mają poważne konsekwencje

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Masz obciachowego maila? Google wreszcie ma rozwiązanie
Aplikacje 15:26

Masz obciachowego maila? Google wreszcie ma rozwiązanie

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Action z grubej rury. 25 zł za prawdziwy GaN³ Pro!
Telepolis.pl
Tech 13:26

Action z grubej rury. 25 zł za prawdziwy GaN³ Pro!

7
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Wyprzedają się na pniu. Wszyscy chcą Unihertz Titan 2 Elite
Sprzęt 12:30

Wyprzedają się na pniu. Wszyscy chcą Unihertz Titan 2 Elite

11
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Aż dziwne, że tego nie było wcześniej. TV Samsung dostają ważną nowość
Aplikacje 11:34

Aż dziwne, że tego nie było wcześniej. TV Samsung dostają ważną nowość

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Jesteś fanem Resident Evil i masz PS5? Jest coś za darmo dla Ciebie
Gry 10:46

Jesteś fanem Resident Evil i masz PS5? Jest coś za darmo dla Ciebie

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Steam mocno odświeżony. Valve testuje spore zmiany wyglądu
Aplikacje 08:39

Steam mocno odświeżony. Valve testuje spore zmiany wyglądu

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Kino czy kanapa? Statystyki nie pozostawiają żadnych złudzeń
Telewizja i VoD 07:50

Kino czy kanapa? Statystyki nie pozostawiają żadnych złudzeń

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
ARM ma zdominować aż 90% rynku do 2029 roku
Sprzęt 03 KWI 2026

ARM ma zdominować aż 90% rynku do 2029 roku

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Oszuści podszyli się pod policję. Kobieta niemal straciła oszczędności
Bezpieczeństwo 03 KWI 2026

Oszuści podszyli się pod policję. Kobieta niemal straciła oszczędności

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Tanich smartfonów będzie mniej. Produkcja jest ograniczana
Tech 03 KWI 2026

Tanich smartfonów będzie mniej. Produkcja jest ograniczana

2
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Perplexity AI z zarzutami. Tryb Incognito był pułapką na dane
Aplikacje 03 KWI 2026

Perplexity AI z zarzutami. Tryb Incognito był pułapką na dane

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Zakupy na Amazonie podrożeją. Wchodzą nowe, absurdalne opłaty
Wiadomości 03 KWI 2026

Zakupy na Amazonie podrożeją. Wchodzą nowe, absurdalne opłaty

6
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Kryptowaluty znowu na celowniku. Tym razem skradziono miliard złotych
Bezpieczeństwo 03 KWI 2026

Kryptowaluty znowu na celowniku. Tym razem skradziono miliard złotych

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
ASUS nawalił kolejny raz. Klienci dostają uszkodzone monitory
Sprzęt 03 KWI 2026

ASUS nawalił kolejny raz. Klienci dostają uszkodzone monitory

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Galaxy S26 Ultra psuje zdjęcia. Samsung szykuje poprawkę
Oprogramowanie 03 KWI 2026

Galaxy S26 Ultra psuje zdjęcia. Samsung szykuje poprawkę

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Więcej nowości
Oppo Find X9 Ultra na zdjęciach. Ma potężną baterię i dwa teleobiektywy
Sprzęt 03 KWI 2026

Oppo Find X9 Ultra na zdjęciach. Ma potężną baterię i dwa teleobiektywy

Do sieci trafiły zdjęcia nadchodzącego flagowca Oppo Find X9 Ultra. Urządzenie zadebiutuje oficjalnie jeszcze w tym miesiącu. Design i skórzane wykończenie Na chińskim portalu społecznościowym Weibo pojawiły się fotografie prezentujące smartfon Oppo Find X9 Ultra na żywo. Telefon ma charakterystyczną, bardzo dużą wyspę aparatów. Obudowa z kolei została pokryta sztuczną skórą, co upodabnia smartfon do tradycyjnego aparatu fotograficznego. Logo marki Hasselblad zostało przesunięte z centralnej części wyspy na jej bok. Producent zastosował płaski ekran AMOLED o przekątnej 6,82 cala. Wyświetlacz od firmy BOE oferuje rozdzielczość 2K+ oraz odświeżanie na poziomie 144 Hz. Przełomowe aparaty z zoomem 10x Oppo Find X9 Ultra otrzyma cztery zaawansowane aparaty fotograficzne z tyłu. Główny moduł będzie mógł się pochwalić 200-megapikselową matryca Sony LYT-901. Telefon zaoferuje zakres ogniskowych od 14 do 230 mm. System fotograficzny wspiera czujnik wielospektralny dla lepszego odwzorowania kolorów. Urządzenie wyróżnia się dwoma teleobiektywami peryskopowymi. Pierwszy z nich ma matrycę 200 Mpix i oferuje 3-krotne zbliżenie optyczne. Drugi to sensor Samsung Isocell JNL o rozdzielczości 50 Mpix z 10-krotnym zoomem. Zestaw uzupełnia aparat ultraszerokokątny 50 Mpix. Najmocniejszy procesor i ogromny akumulator Sercem smartfonu jest układ Snapdragon 8 Elite Gen 5. Testy w Geekbench potwierdzają, że wersja globalna o oznaczeniu CPH2841 ma 12 GB pamięci RAM. Telefon będzie pracował pod kontrolą systemu Android 16 z nakładką ColorOS 16. Producent postawił na akumulator o pojemności 7050 mAh. Energię można uzupełnić przewodowo z mocą 100 W. Dostępne jest też ładowanie bezprzewodowe 50 W. Smartfon trafi do sprzedaży w trzech kolorach: Tundra, Velvet Sand Canyon oraz Polar Glacier. Mniejszy model Find X9s Pro Wraz z modelem Ultra pojawi się mniejszy wariant Oppo Find X9s Pro. Otrzyma on ekran o przekątnej 6,32 cala i rozdzielczości 1,5K. Urządzenie zostanie wyposażone w główny aparat o rozdzielczości 200 Mpix. Teleobiektyw w tym modelu zaoferuje zbliżenie 2,8x. Mimo mniejszych rozmiarów bateria ma pojemność 7025 mAh. Telefon obsługuje ładowanie przewodowe o mocy 80 W. Masa urządzenia wynosi 198 gramów. Premiera obu smartfonów planowana jest na 21 kwietnia 2026 roku. Zobacz: Vivo X300 Ultra będzie tańszy, ale Polaków i tak nie stać [PHONE:4437] [SALE-4472] Zobacz: Test Oppo Find X9. Długodystansowiec z fotograficznym zacięciem [PHONE:4436] [SALE-4473]

0
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Apple TV szaleje w kwietniu. Dawno nie było tak dobrej ramówki
Telewizja i VoD 03 KWI 2026

Apple TV szaleje w kwietniu. Dawno nie było tak dobrej ramówki

Apple TV właśnie wypuściło zwiastun "Wdowiej zatoki". Ci, którzy lubią się bać, a obejrzeli już "Tu zdarzy się coś strasznego" na Netflixie, będą mieli okazję znów na całkiem udany seans. Propozycja od Apple ma jednak to do siebie, że zmusi widza także do uśmiechu.  Apple TV szaleje z premierami w kwietniu 2026 Apple TV na kwiecień 2026 przygotowało całą garść nowości, co oznacza, że nawet najwybredniejszy widz, ma szansę znaleźć coś dla siebie. Już dziś, czyli w piątek 3 kwietnia, na Apple TV zadebiutuje drugi sezon genialnego serialu z Jonem Hammem - "Znajomi i sąsiedzi". 10 kwietnia na platformie pojawi się wyczekiwana komedia "Outcome" ("Skutki uboczne") z Keanu Reeves'em. 15 kwietnia premierę będzie miał komediodramat "Margo jest spłukana", a miesiąc zamknie właśnie "Wdowia zatoka".  Nikt nie może nam wmówić, że oferta Apple TV na kwiecień jest uboga. Wręcz przeciwnie, platforma pęka od nowości i to takich, które dają nadzieję, na naprawdę dobre kino i dużą dawkę dobrego humoru.  "Wdowia zatoka" - każde miasteczko ma swoje demony "Widows Bay", to taki trochę współczesny horror, z elementami komediowymi. Zwiastun zdradza trochę szczegółów produkcji i trzeba przyznać robi apetyt zdecydowanie na więcej. Tytułowa Wdowia zatoka to taka inna trochę wersja miasteczka Twin Peaks, która jest odcięta od cywilizacji i dzieją się w niej niepokojące rzeczy. Nie ma Wi-Fi, zasięg sieci komórkowej jest słaby, a burmistrz sam musi zmagać się z przesądnymi staruszkami, którzy wierzą, że ich wyspa jest przeklęta. Chce, żeby go szanowali. Nie szanują. Uważają go za mięczaka i tchórza. I taki jest.  czytamy w oficjalnym opisie Apple TV. Ale burmistrz miasta się nie poddaje i jest zdeterminowany. Pragnie przywrócić dawną świetność temu miejscu i jednocześnie ściągnąć do niego turystów tak, aby stało się atrakcyjnym punktem na mapie i zarabiało na siebie.  W roli głównej możemy podziwiać Matthew Rhysa, który został uhonorowany nagrodą Emmy.  https://www.youtube.com/watch?v=Nmc2RYm6PUE "Wdowia zatoka" sezon drugi będzie miał swoją premierę 29 kwietnia 2026 na Apple TV+. Serial składa się z 10 odcinków. 

1
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Nie poznasz Poczty Polskiej. Już czas zerwać z łatką
Publicystyka 01 KWI 2026

Nie poznasz Poczty Polskiej. Już czas zerwać z łatką

Poczta Polska przechodzi technologiczną transformację. Przedstawiciele spółki deklarują, że po latach zaniedbań stanie się ona podmiotem na miarę XXI wieku. Co to oznacza w praktyce?  Czy można działać na rynku dostarczania przesyłek i być nowoczesnym graczem? Można. InPost chce uchodzić nie tylko za firmę sprawnie działającą w obszarze logistycznym, ale wręcz za innowatora. Tak było z paczkomatami, aplikacją mobilną, a teraz dobrą passę ma podtrzymać wdrażanie narzędzi SI. Ta zdolność do wprowadzania nowinek przyciągnęła uwagę korporacji FedEx, która może się stać poważnym udziałowcem w biznesie założonym przez Rafała Brzoskę.  https://x.com/PocztaPolska/status/2037175678370533747?proportion=1.63 Po drugiej stronie skali jest Poczta Polska. Złośliwi stwierdzą, że w państwowej spółce czas się zatrzymał. Jej decydenci próbują to jednak zmienić.  Pocztowcy kupują nowe komputery. Stare nie gwarantują bezpieczeństwa Rodzimy operator pocztowy poinformował niedawno, że zainwestuje 100 mln zł w modernizację infrastruktury IT. Pieniądze mają być przeznaczone na zakup do 24 tys. komputerów stacjonarnych oraz 1 tys. notebooków. Nowe urządzenia mają trafić przede wszystkim do placówek pocztowych oraz sortowni. W ten sposób Poczta chce zastąpić urządzenia z systemami Windows 10 oraz Windows 7. Chodzi nie tylko o poprawę komfortu pracy, ale też bezpieczeństwa. Z komunikatu pocztowców wynika, że podpisano już pierwszą umowę, która przewiduje dostawę ponad 3,7 tys. urządzeń. Część sprzętu została nawet dostarczona. Przedstawiciele spółki nie byli w stanie odpowiedzieć na moje pytanie o to, jak długo potrwa wymiana, bo kolejne etapy modernizacji wymagają... znalezienia na nią pieniędzy. A co stanie się z wycofywanym sprzętem? To zależy. Ma on być poddany weryfikacji technicznej, od której uzależnione są dalsze decyzje. Spółka przechodzi transformację. W końcu będzie cyfrowa Warto mieć na uwadze, że wymiana komputerów to element większego projektu: od ponad roku wdrażana jest Strategia Transformacji Cyfrowej. Przewiduje ona realizację ponad 50 projektów za przeszło 1,4 mld zł. Dotyczą one przeróżnych kwestii: od poprawy bezpieczeństwa, przez eliminowanie ograniczeń technologicznych, po wprowadzanie nowych rozwiązań. Przykładem, którym chwalą się pocztowcy, jest rozwój systemu cyfrowych doręczeń. W Polsce działa już niemal 3,5 mln skrzynek do e-komunikacji, za pośrednictwem systemu nadano ponad 64,5 mln przesyłek, z czego niemal 25 mln to przesyłki w pełni cyfrowe. W ramach tych działań Poczta zamierza też zredukować liczbę systemów IT, których obecnie używa. I tu ciekawostka: teraz jest ich aż ponad 200. Po transformacji powinno być około 100. https://x.com/PocztaPolska/status/1998047953215168837?proportion=1.85 Te zmiany mają docelowo poprawić rentowność spółki. Nie jest tajemnicą, że finanse podmiotu wyglądają obecnie źle. Wystarczy napisać, że tylko w 2024 roku spółka miała 213 mln zł straty netto. A to i tak duża poprawa, bo rok wcześniej strata sięgnęła 621 mln zł. Przedstawiciele spółki poinformowali nas, że w pierwszych miesiącach 2026 roku wyniki są lepsze niż w tym samym okresie rok wcześniej. Poczta likwiduje etaty, ale nie placówki Poprawa sytuacji finansowej wiąże się z ograniczaniem zatrudnienia. Pocztowcy przekazali nam, że koszty pracownicze stanowiły aż 65 proc. wszystkich kosztów (dla porównania: u zagranicznych operatorów jest to około 40 proc.). Poczta wdrożyła m.in. Program Dobrowolnych Odejść. Wraz z naturalnymi odejściami sprawił on, że w 2025 roku stan zatrudnienia zmniejszył się w Poczcie o około 7,5 tys. osób. Aktualnie spółka zatrudniać ma 50,5 tys. osób i ponoć nie prowadzi dalszej redukcji zatrudnienia.  Zapytaliśmy o to, czy Poczta zamierza poprawiać rentowność także przez zamykanie placówek. W odpowiedzi biuro prasowe spółki dość kategorycznie stwierdziło, że nie są one likwidowane. Obecnie na sieć ma się składać 7,6 tys. placówek, z czego większość (4,8 tys.) to punkty własne. Przeszło dwie trzecie (68 proc.) znajduje się w ginach miejskich oraz miejsko-wiejskich. W ostatnim kwartale 2025 roku utworzono 22 punkty w formacie partnerskim oraz 9 placówek własnych. Obiekty sieci własnej spółki dziennie odwiedza około pół miliona osób. Nici z przejęcia biznesu paczkowego Orlenu Pocztowcy zwracają uwagę, że ich sieć tworzą nie tylko placówki z logo spółki. Punktów odbioru paczek jest około 22 tys., na co składają się m.in. sklepy należące do Grupy Eurocash (np. ABC, Lewiatan, Delikatesy Centrum, Groszek, Duży Ben), ale też automaty paczkowe. Tych ostatnich na koniec 2025 roku było około 2,3 tys., czyli o 800 więcej niż na koniec 2024 roku. https://x.com/PocztaPolska/status/2006059811306078487?proportion=1.27 Jeszcze niedawno mogło się wydawać, że sieć automatów Poczty zauważalnie się powiększy za sprawą przejęcia spółki Orlen Paczka. Taki plan ujrzał światło dzienne kilka kwartałów temu i było niemal pewne, że koncern multienergetyczny wyjdzie z biznesu kurierskiego, sprzedając go pocztowcom. Ostatecznie ten plan jednak upadł. Dlaczego? Z prośbą o komentarz zwróciliśmy się do biura prasowego PP. Poczta Polska jest spółką Skarbu Państwa i musi podejmować decyzje, które są bezpieczne dla firmy i mają sens w dłuższej perspektywie. Czasem odpowiedzialne zarządzanie oznacza także umiejętność zatrzymania projektu, jeśli nie da się go zrealizować w sposób właściwy. Zakończenie rozmów w zakresie stworzenia wspólnego podmiotu z Orlen Paczka nastąpiło, ponieważ Poczta Polska w obecnych realiach rynkowych nie jest w stanie domknąć tej współpracy na warunkach, które byłyby dobre zarówno dla Poczty, jak i dla Orlen - odpowiedziało biuro prasowe Poczty Polskiej. Jednocześnie przedstawiciele spółki zapewnili, że rozpatrywane są inne pomysły dot. rozwoju na rynku usług KEP (Kurier, Ekspres, Paczka). Niestety, szczegółów nie podano. Należy się jednak spodziewać transformacji w obszarze logistyki, w tym w procesach sortowania czy w transporcie. Sporo uwagi podmiot chce poświecić automatyzacji. Kluczowe jest też dostosowanie infrastruktury Poczty Polskiej do dystrybucji paczek – przez lata była ona rozwijana w celu dystrybucji listów, a wolumen przesyłek w tym segmencie spada. Spółka zaczęła też realizację ważnego projektu, którego celem jest uruchomienie depotów przejściowych - mniejszych obiektów operacyjnych z funkcją obsługi danego miasta czy regionu - będących ostatnim etapem procesu przed doręczeniem przesyłki. Jednostki te mają poprawić i ustabilizować jakość procesów KEP w istniejącej sieci, skrócić proces sortowania oraz przyspieszyć doręczanie przesyłek - przekonuje biuro prasowe PP. Poczta chce się odnaleźć w usługach finansowych Należy podkreślić, że Poczta nie zamierza się ograniczać do świadczenia usług logistycznych. Firma ma w planach m.in. sprzedaż usług finansowych. W tym projekcie chce wykorzystać swój największy atut, czyli wspomnianą już sieć placówek działających na terenie całego kraju oraz pracowników, którzy docierają do milionów firm i gospodarstw domowych: Nowa strategia opiera się na wzmocnieniu synergii między Pocztą a innymi spółkami grupy kapitałowej PP, szczególnie Bankiem Pocztowym. Bank ma istotnie przyczynić się do rozwoju usług finansowych w całej Grupie Poczta Polska. Model rozwoju opierać się będzie na integracji usług finansowych z jedną z największych sieci dystrybucji w Polsce, w której powstanie 900 eksperckich Stref Usług Finansowych. Ważną rolę odegrają także listonosze jako mobilni ambasadorzy usług finansowych, docierający bezpośrednio do milionów klientów - wyjaśnia PP. W teorii brzmi to ciekawie, ale najważniejsze będzie to, w jaki sposób spółka ów plan zrealizuje. Wedle pocztowców klient będzie mógł we wspomnianej Strefie Usług Finansowych liczyć na wsparcie wyszkolonego pracownika, który zaoferuje produkty bankowe, pomoże założyć konto, lokatę, uzyskać pożyczkę czy ubezpieczenie. A do tego udzieli wsparcia w komunikacji z urzędami administracji państwowej. To rzeczywiście może przyciągnąć klientów, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Na tych planach sprawa się jednak nie kończy. Poczta Polska posiada jedną z największych sieci nieruchomości w kraju – w sumie to prawie 2 mln m2 powierzchni użytkowej. Wiele z tych obiektów znajduje się w prestiżowych lokalizacjach, w centrach miejscowości. Wśród zasobów znajdują się nie tylko budynki biurowo-usługowe i logistyczne, ale także unikatowe nieruchomości specjalne – zabytkowe gmachy z historią, które mogą stać się przestrzeniami spotkań, kultury, usług i handlu. To one stanowią fundament projektu „Galerie Poczty Polskiej” – koncepcji przekształcenia historycznych obiektów w otwarte, tętniące życiem centra miejskie, łączące funkcje społeczne z komercyjnymi - zapewniają Pocztowcy. Docelowo Poczta ma przestać być wyłącznie dostawcą papierowych przesyłek (w tym miejscu warto dodać, że PP nadal rocznie dostarcza około 800 mln listów), a stać się firmą kuriersko-handlowo-cyfrowo-finansową. Klienci mają przez nią być obsługiwani w nowoczesnych placówkach i przez internet. Po zwolnieniach z pracą pożegnał się prezes Na koniec istotne zastrzeżenie. Wypytywałem pocztowców o ich przyszłość, gdy prezesem spółki był Sebastian Mikosz. Kilka dni temu okazało się, że rada nadzorcza odwołała go z tego stanowiska. W serwisie X Ministerstwo Aktywów Państwowych opublikowało wówczas wpis następującej treści: Wniosek o odwołanie został uzasadniony potrzebą zapewnienia zgodności polityki zarządczej spółki z celami właścicielskimi oraz koniecznością skutecznej realizacji założeń strategicznych, w tym odbudowy pozycji rynkowej spółki. Sprawna realizacja Planu Transformacji wymaga jasnych decyzji zarządczych oraz skutecznego dialogu z właścicielem, pracownikami i stroną społeczną oraz innymi interesariuszami. Szef resortu, Wojciech Balczun, tłumacząc tę decyzję przekonywał, że poprawa wyników finansowych nie była jedynym zadaniem, które wyznaczono prezesowi Mikoszowi. Od tego ostatniego wymagano też m.in. poprawy standardu obsługi klientów w urzędach pocztowych czy terminowości dostaw listów. MAP liczył (i zapewne nadal liczy) na przyspieszenie działań restrukturyzacyjnych. Pytanie, czy dało się to osiągnąć w warunkach "dramatycznej sytuacji finansowej". Bo tak, w ocenie Sebastiana Mikosza, przedstawiała się dwa lata temu, gdy obejmował stery w firmie. https://x.com/MAPGOVPL/status/2037095416571793426?proportion=1.48 Biorąc to pod uwagę, można zakładać, że kolejny prezes zintensyfikuje proces przebudowy Poczty. Jestem naprawdę ciekaw efektów…

31
MACIEJ SIKORSKI
1.

Popularne porównania