DAJ CYNK

Polska wśród krajów chcących ograniczyć prywatność. Niemcy przeciwni

Michał Świech

Wydarzenia

Polska wśród krajów chcących ograniczyć prywatność. Niemcy przeciwni

Prywatność na świecie jest zagrożona. Tak niestety wynika z wysiłków coraz większej liczby państw, by ograniczyć lub usunąć szyfrowanie. Niestety w tej grupie jest także Polska.

Absolutny brak anonimowości w Internecie w Chinach nikogo nie dziwi. W Rosji jest niewiele lepiej, ale tylko jeśli nie tykasz polityki. W żadnym z tych krajów szyfrowanie legalnie tak naprawdę nie istnieje. Rząd może zwyczajnie nakazać deszyfrację przez backdoora. Tak zwany świat zachodu jednak szczyci się byciem odmiennym.

Już w 2018 zaprzeczyła temu Australia. Tamtejszy rząd nadał sobie uprawnienia rodem z Rosji i Chin. Głośno deszyfrowaniu na żądanie sprzeciwiały się firmy technologiczne. Jednym głosem przemówiły Google, Amazon, Twitter i Facebook. Nic to nie dało.

Czy Niemcy obronią szyfrowanie przed Hiszpanią?

Kilka dni temu wyciekły dokumenty z konsultacji w Unii Europejskiej. Bruksela myśli nad kontrolowaniem czatów. Oficjalną wymówką jest oczywiście ochrona dzieci (w USA oficjalnie zwykle chodzi o terroryzm). Aż 15 z 20 pytanych krajów jest przeciwna szyfrowaniu end-to-end.

Najbardziej radykalna jest Hiszpania, która chce całkowicie je usunąć. Dosłownie. Polska oficjalnie nie chce go ograniczać, ale zaraz potem wymienia wyjątki. Na przykład rodzice mają deszyfrować wiadomości dzieci. Polska chce, by kontrola czatów była wszechogarniająca. Ma to dotyczyć też prywatnych wiadomości głosowych.

Prywatności bronią Estonia, Finlandia, Włochy, Holandia i Niemcy. Estonia trzeźwo zauważyła, że po czymś takim czeka nas odpływ firm technologicznych. Najbardziej radykalnym obrońcą prywatności są Niemcy. Nasz zachodni sąsiad ogłosił, że nie zgadza się na jakiekolwiek ograniczanie szyfrowania i prywatności.

Oczywiście Wielka Brytania...

Naturalnym kandydatem do inwigilowania czegokolwiek jest oczywiście słynąca z takich ciągot Wielka Brytania. Tam w parlamencie procedowana jest już odpowiednia ustawa.

Online Safety Bill co prawda oficjalnie nie mówi nic o otwartym usuwaniu szyfrowania, ale jest bardzo chętny oprogramowaniu skanującemu wiadomość jeszcze przed szyfrowaniem. Swoje protesty już wyrazili przedstawiciele WhatsAppa i Signala.

Zobacz: Rząd nada UOKiK nowe uprawnienia. Są obawy o prywatność
Zobacz: Politycy PiS chcą posprzątać internet. Proponują 8 lat więzienia

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: shutterstock

Źródło tekstu: spectrum ieee