Test telefonu Sony Xperia tipo
Sony Xperia tipo to najmniejszy i najsłabszy model z oferty japońskiego producenta. Niewielki wyświetlacz oraz przeciętna specyfikacja znalazły swoje uzasadnienie w cenie, która zachęca niewymagających użytkowników do przesiadki ze zwykłego telefonu prosto w smartfonowy świat spod znaku Androida.
Sony Xperia tipo to najmniejszy i najsłabszy model z oferty japońskiego producenta. Niewielki wyświetlacz oraz przeciętna specyfikacja znalazły swoje uzasadnienie w cenie, która zachęca niewymagających użytkowników do przesiadki ze zwykłego telefonu prosto w smartfonowy świat spod znaku Androida. Jak wiele potrafi ten maluch? Zapraszam.
Zestaw
Powtarza się tutaj sytuacja znana z kilku poprzednich modeli Sony - pudełkowe wyposażenie telefonu w dużej mierze zależy od miejsca, w którym go kupiliśmy. Testowa sztuka zapakowana w niewiele większe od i tak maleńkiego telefonu pudełko do redakcji przyjechała w towarzystwie wyłącznie ładowarki, kabla USB i instrukcji obsługi. Znowu zabrakło słuchawek, jednak z opisów polskich użytkowników wynika, że niektórzy operatorzy dodają je do zestawu.
<: F1155 :>
Miniaturka
Xperia tipo jest mała. Maleńka. Tyci tyci. W natłoku wielkich, nawet 5-calowych smartfonów nowy Sony wygląda ciekawie, zdecydowanie odróżniając się od droższych propozycji. Nie ma tu jednak żadnej magii i gdzieś ta cała elektronika musiała się zmieścić - zmniejszenie długości i szerokości (odpowiednio 103 i 57 milimetrów) poskutkowało dość znaczącym pogrubieniem urządzenia. 13 milimetrów grubości to sporo, zwłaszcza w obliczu trwającego wciąż wyścigu o jak najcieńszy telefon, w którym niektórym rekordzistom udało się zejść nawet poniżej 7 milimetrów. W przypadku Xperii tipo taka grubość ma jednak swoje uzasadnienie, bo z racji niewielkich gabarytów w przypadku odchudzenia trzymałoby się ją w dłoni znacznie gorzej niż teraz. Obłe kształty, brak ostrych krawędzi i lekko gumowana tylna powierzchnia sprawiają, że tipo idealnie wpasowuje się do kształtu dłoni i trzyma się ją nadzwyczaj pewnie.
Nowa Xperia została wykonana w całości z plastiku, na szczęście niezłej jakości. Niestety, z racji oszczędności plastikowy jest także panel dotykowy, który ugina się pod naciskiem palców i pod tym względem dużo bardziej przypomina oporowe ekrany sprzed kilku lat. W dodatku nie jest odporny na zarysowania, a testowa sztuka miała już na jego powierzchni kilka widocznych, wyczuwalnych paznokciem zadrapań. Całość jest nieźle spasowana, choć niekiedy da się usłyszeć delikatne skrzypienia wydobywające się z boków urządzenia.
Pokrywa baterii obejmująca niemal cały korpus telefonu skrywa pod sobą dużą baterię, wejście na normalnej wielkości karty SIM oraz gniazdo na karty pamięci. Niestety nie można ich wymienić bez wyjmowania baterii, a co za tym idzie, wyłączania telefonu. Na lewym boku urządzenia znajdziemy przyciski głośności i miejsce na zawieszki, natomiast po prawej stronie znalazł się port microUSB. Na dole ukrywa się tylko maleńki otwór mikrofonu, a u góry umieszczono standardowe wyjście słuchawkowe JACK 3,5mm oraz włącznik telefonu. Rozmieszczenie przycisków jest bardzo dobrze przemyślane i powinno pasować zarówno osobom prawo- jak i leworęcznym, a z racji miniaturowych rozmiarów obsługa telefonu nie będzie sprawiać problemów nawet małym dzieciom.
Sercem nowego telefonu Sony jest chipset Qualcomm MSM7225A, w skład którego wchodzi jednordzeniowy procesor Cortex A5 o taktowaniu 800 MHz, grafika Adreno 200 oraz 512 MB pamięci RAM. Od bardzo popularnego Qualcomma MSM7227 odróżnia go jedynie nieco niższe (o 200 MHz) taktowanie, co teoretycznie powinno przełożyć się na mniejszą wydajność testowanego malucha. Nic z tych rzeczy - Xperia tipo nie dość, że się nie ma powodów do wstydu, to jeszcze w niektórych testach wygrywa z gigahercową konkurencją, na przykład w Linpacku z łatwością przegania dużo droższego LG L7 czy Samsunga Galaxy Ace Plus. Jednak z której strony by nie patrzeć, tipo królem wydajności nie jest i przyszli nabywcy powinni mieć to na uwadze.
Dość przestarzały chipset w parze z Androidem Ice Cream Sandwich radzi sobie zaskakująco dobrze. W większości sytuacji praca na Xperii tipo jest płynna, a nieuniknione w tej klasie sprzętu lagi pojawiają się stosunkowo rzadko. Zdarzają się przycięcia podczas przewijania pulpitów, jednak ogólny komfort pracy na Xperii tipo stoi na całkiem niezłym poziomie.
Nakładka na system w zasadzie nie różni się od tego co możemy spotkać w innych urządzeniach japońskiego producenta, jednak z racji niewielkiego ekranu niektóre elementy musiały zostać pomniejszone lub całkowite usunięte tak jak podpisy pod zadokowanymi ikonkami na pulpitach. Interfejs jest przyjazny nawet dla niezaznajomionego z Androidem użytkownika i nie powinien nikomu sprawiać trudności w obsłudze - wszystkie elementy są przemyślane i ich wielkość jest dostosowana do małych gabarytów telefonu.
<: F1156 :>
Odtwarzacz muzyki & radio
Zmian spowodowanych niewielkim wyświetlaczem i koniecznością odpowiedniego zagospodarowania przestrzeni nie dało się uniknąć w aplikacji muzycznej. Diametralnych zmian doczekał się jej interfejs, który w tym wydaniu wygląda niestety dość ubogo i mało intuicyjnie. Wszystkie opcje skrzętnie pochowano, w wyniku czego aby dostać się głębiej musimy się trochę naklikać. Na szczęście pod względem funkcjonalności odtwarzacz nie różni się zbytnio od tego znanego ze swoich droższych odpowiedników. Znajdziemy więc takie smaczki jak szukanie słów piosenki w Google, wyszukiwanie teledysków czy odnośnik do strony artysty na Wikipedii, ponadto do wyboru mamy kilka ustawień korektora dźwięku, jednak bez możliwości jego własnoręcznej regulacji. Jakość wyjścia słuchawkowego w nowym maluchu od Sony nie pozostawia wątpliwości, że nie mamy do czynienia z typowo muzycznym telefonem, jednak w ogólnym rozrachunku nie jest źle i tipo przynajmniej na tym polu nie odstaje od konkurencji.
Wbudowane radio FM pozwala na szybkie wyszukiwanie informacji o aktualnie granym utworze dzięki usłudze TrackID, działającej w bliźniaczo podobny sposób do niezwykle popularnego Shazam czy SoundHound, jednak mimo wszystko sprawuje się od nich nieco gorzej, przede wszystkim ze względu na mniejszą bazę utworów. Co ciekaw, po wyszukaniu danego utworu możemy jednym kliknięciem odtworzyć go na YouTube czy nawet polubić na Facebooku.
Galeria & odtwarzacz filmów
Nie wiadomo z jakich powodów, Sony postanowiło umieścić tu 2 galerie - tę standardową z Androida Ice Cream Sandwich oraz jej odpowiednik ze starszego Gingerbread. Być może japoński producent wyszedł z założenia, że od przybytku głowa nie boli. ;-)
Galeria Xperia, czyli ta nowsza i bardziej rozbudowana, pozwala na wyświetlanie zarówno zbioru zdjęć z pamięci urządzenia, jak i tych z własnych albumów na Picasie czy Facebooku. Dodatkowo w przypadku tego drugiego nawet nie musimy wchodzić w aplikację by oglądnąć najnowsze zdjęcia naszych znajomych, bo te pojawiają się w osobnym strumieniu-folderze w galerii. O "lajkach" także nie zapomniano.
Co dziwne, w Xperii tipo zabrakło dedykowanej aplikacji do oglądania filmów. Co prawda maleńki ekran nie zachęca do oglądania filmów, jednak mimo wszystko jest to dla mnie dziwne posuniecie. Rolę tę musi spełniać więc galeria, w której wszystkie filmy z urządzenia pojawiają się obok zdjęć. Na szczęście nie zabrakło obsługi kodeków DivX oraz XviD, a filmy w standardowych rozdzielczościach odtwarzane są płynnie i bezproblemowo.


