Nowy Steam Deck nie będzie szybszy. Valve skupia się na czymś innym
Nowa generacja Steam Decka nie przyniesie poprawy pod względem wydajności. Valve skupia się na innych aspektach, dzięki którym urządzenie będzie lepsze.

Inżynierowie Steam Decka ujawnili, na czym zamierzają się skupić, tworząc nową wersję urządzenia. Mogłoby się wydawać, że kluczowym aspektem będzie wzrost wydajności, bo przecież wiele gier nie działa na konsoli w pełni płynnie. Nic z tych rzeczy. Valve na razie skupia się na innych rzeczach.
Nowa generacja Steam Decka nie będzie szybsza
Steam Deck wyposażony jest w zaprojektowany specjalnie na potrzeby urządzenia SoC o nazwie Aertih. Składa się on z czterech rdzeni Zen 2 o taktowaniu od 2,4 do 3,5 GHz oraz grafiki RDNA 2 z 512 procesorami strumieniowymi i zegarem od 1,0 do 1,6 GHz. Taka specyfikacja sprawia, że wiele gier działa na konsoli przyzwoicie, ale jest też sporo, które mają z płynnością pewne problemy.



Pomimo tego Valve nie zamierza poprawiać wydajności Steam Decka w nowej generacji urządzenia. Zamiast tego inżynierowie zamierzają skupić się przede wszystkim na lepszym ekranie i dłuższej pracy z dala od ładowarki.
Myślę, że zdecydujemy się na utrzymanie jednego poziomu wydajności przez trochę dłużej i rozważymy zmianę poziomu wydajności tylko wtedy, gdy będzie można uzyskać znaczącą poprawę.
- powiedział Pierre-Loup Griffais, projektant Steam Decka.
Mogę się mylić, ale zastosowanie procesora AMD Ryzen 7 6800U z ośmioma rdzeniami Zen 3+ i grafiką Radeon 680M z 768 procesorami strumieniowymi dałoby duży wzrost wydajności, chociaż byłby on okupiony krótszą pracą na baterii. Jednak trzymanie się jednej specyfikacji ma dużo sensu, np. pod kątem optymalizacji gier. To po prostu wygodne tak dla Valve, jak i deweloperów, którzy dokładnie wiedzą, czego oczekiwać. Poza tym to też niższe koszty samej konsoli i wyższy zysk dla producenta, a przecież o to w biznesie chodzi.